piątek, 29 sierpnia 2008

Wspólne śniadania

Z okna mam widok na kilka jarzębin, które są objadane przez różne gatunki ptaków.


Parę dni temu była banda małych z żółtymi brzuszkami,
dzisiaj większych z nakrapianymi skrzydłami,
następne jak przylecą już nie będzie ani jednej jarzębinki.
Szkoda.
Jak miło było razem jeść.

czwartek, 28 sierpnia 2008

Czule

Kiedy przytulam się do Ciebie oddalam od nas cały świat.
Pulsujące tętno uspakaja.
Czuję całą sobą, że jesteśmy jednością.
Nie potrzebujemy żadnych słów, mową jest delikatny dotyk, czułe spojrzenie, ciepło ciał.
Nic nie przeszkadza, wszystko sprzyja naszym czułym zmysłom i głębi odczuć.
Chcę by ta chwila zatrzymała się i trwała wiecznie.

Pomóż mi zrozumieć

Pamiętasz zadałam pytanie: kochasz mnie?
Odpowiedź była taka, jaką oczekiwałam.
W odwecie skierowałeś pytanie do mnie.
Od tej chwili zastanawiam się nad sensem i znaczeniem tych słów.

środa, 27 sierpnia 2008

Warunki

Bym rok uznała za udany muszą być spełnione, co najmniej trzy warunki;

po pierwsze: przynajmniej jeden dzień spędzić na Wawelu,

po drugie: przejść krokiem spacerowym Doliną Małej Łąki,

po trzecie: złożyć Mężowi życzenia w rocznicę naszego ślubu.
Ach jak On się wtedy cudnie dziwi, że ja pamiętam a On nie.
Na samo wspomnienie pysio mi się śmieje.

To, co?

Wrzesień przed nami,
parę dni wolnych,

spacerek?

Chaos

Codziennie telefon budzi mnie o godz. 6:00,
właściwie to nie musi tego robić, bo sama budzę się wcześniej.
Ten budzik w sumie jest tylko na wszelki wypadek.
Niemniej jednak na jego dźwięk zaczynam myśleć.
Najpierw muszę ustalić, jaki to dzień tygodnia.
Jeżeli nie jest to ani sobota, ani niedziela dobrze byłoby wiedzieć gdzie się obudziłam.
Później już rutyna: wstać, łyknąć tabletkę,
wyjąć z lodówki produkty przeznaczone na śniadanie by podniosła się ich temperatura,
zagotować wodę na kawę lub włączyć ekspres,
następnie prysznic,
komputer, no przecież muszę wiedzieć, co nowego na ulubionych blogach,
konsumpcja śniadania,
nitkowanie, szczotkowanie i płukanie zębów,
jeszcze tylko ubrać się, po otwarciu szafy sprawa jest prosta, utyłam, nie ma w czym przebierać,
wrzucić do torebki to, o czym pamiętam,
zostawić to, co zapomniałam.
I tak dzień w dzień od poniedziałku do piątku,
ciągle to samo,
no to, dlaczego nie udało mi się jeszcze odkryć, w którym momencie gubię 5 minut?
Wiesz, że masz chaos w głowie?
Tak już wiem.

wtorek, 26 sierpnia 2008

Zestaw pytań B

Ty i ja to my?

Lepiej razem, czy osobno?

Czy asertywność to panaceum na złe samopoczucie?

Dlaczego nie potrafię, ani zapominać, ani wybaczać?

Kiedy dostrzegamy tańczące anioły na główce szpilki?

poniedziałek, 25 sierpnia 2008

Znowu nadciągają koszmary

Gdzieś w zachyłkach mojej podświadomości są drzemiące demony.



Podczas gdy śpię one się budzą.
Te koszmary zawsze nadciągają niespodziewanie i tylko promienie słoneczne potrafią stłumić ich moc.

niedziela, 24 sierpnia 2008

Bądź mym wrogiem

Cicero
Inimici saepe verum dicunt, amici nunquam.


Wrogowie często mówią prawdę, przyjaciele nigdy.

Czasami i nigdy

Mam chwile, kiedy odpowiada mi kiepski wzrok
– nie widzę kurzu w swoim otoczeniu.

Mam chwile, kiedy nie odpowiada mi świecące słońce
– widzę kurz w swoim otoczeniu.

Nigdy nie odpowiada mi stwierdzenie,
że muszę się z czymś pogodzić.
Mogę przyjąć coś do wiadomości,
co wcale nie oznacza,
że się z tym kiedykolwiek pogodzę.

sobota, 23 sierpnia 2008

Po głowie mi chodzi :)


Dzień w kolorze śliwkowym

Już jesień?

Dzisiaj dzień nostalgii i relaksu.


Porządki w zdjęciach,
strasznie dużo do skasowania,
niektóre nieudane są fantastyczne :)

Pół dnia minęło, chyba jakaś premia mi się należy :)

czwartek, 21 sierpnia 2008

Odwyk

Ale numer, jestem na odwyku.
Kontrolują mnie w domu bym za długo nie siedziała przy komputerze.
Ciekawostka, czy ktoś kiedykolwiek słyszał o tym, by były skuteczne metody ustrzeżenia uzależnionego przed jego nałogiem?
Mała chwilka, kiedy wszyscy sobie poszli i nie zabrali ze sobą komputerów, no to myk do komputerka.
Czujki z dzwoneczków rozstawione, nawet mucha nie przeleci po cichutku.
Dawno się tak nie uchachałam.
Przecież każdy musi kiedyś pójść spać, czyż nie?

Instrukcje też da się poczytać

Wyciąg z Instrukcji BHP dla pomieszczeń administracyjno-biurowych

Pomieszczenia administracyjno-biurowe to pomieszczenia pracy, przeznaczone na pobyt pracowników w celu wykonania czynności usługowych lub badawczych.

Z mocy prawa

Jesteś młody, zdrowy, piękny i silny?

Napisałeś testament?

Wolisz by decydowali inni za ciebie?

A tak w ogóle; czy znasz prawo?

To, co to jest ten Centralny Rejestr Sprzeciwów?

Chodź, pogrożę Ci paluszkiem

Dziękuję uprzejmie, chętnie skorzystam.

Gadżet

Bez Ciebie wszystko jest głupie.

Pragnienia

Marzę o tym byś pieścił moje nadgarstki.
Wewnętrzna strona dłoni jest tak bardzo wrażliwa na dotyk.

Kiedy wreszcie faceci nauczą się, że to kobieta pierwsza wyciąga rękę na przywitanie?
Nie wystarczy uśmiech lub skinienie głową?
Czy obcy ludzie muszą się w ogóle dotykać?
Obrzydliwość.

Wyznanie

Zaczynam lubić siebie.

środa, 20 sierpnia 2008

Buty?

Koleżanka przyniosła do pracy szpilki.
Nie mierzyłam wysokości obcasów, ale miały dobre kilkanaście centymetrów.
Obeszła z nimi wszystkie biura w budynku i niestety trafiła do mnie, a ponieważ tylko ja mam tak duży rozmiar stopy zostałam zmuszona do włożenia tych butów.
Po założeniu ich, z dużym trudem, oderwałam pupę od krzesła. Ostatkiem sił chwyciłam pion i przeszłam parę kroków, słuchając jak się zachwycały tymi butami; ach, jakie piękne, jak leżą i takie tam pierdoły.
Zdjęłam je natychmiast po dotarciu do krzesła, ale stopy bolały mnie jeszcze przez parę następnych godzin.
Za to, że nie pozwalasz mi kupować butów na obcasach jeszcze bardziej Cię kocham.

wtorek, 19 sierpnia 2008

Walka z nudą

Od czasu do czasu robię sobie prezent i idę na operę lub operetkę.
Kiedyś tak się złożyło, że wybrałam się sama na prapremierę. Sytuacja wręcz komfortowa, nie musiałam z nikim rozmawiać, mogłam przenieść się w bajkowy świat dźwięków.

W teatrze panowała pełna gala, panie były odświętnie ubrane, panowie dopasowali się kolorystycznie do kreacji dam, którym mieli zaszczyt towarzyszyć.
Nudy, tak?
Okazało się, że dla niektórych tak.
Widziałeś kiedyś facetów śpiących, wręcz chrapiących podczas przedstawienia?
Ja tak.
Wiesz już teraz, dlaczego nie chcę Cię zabierać na tego typu przedstawienia?
Po prostu nie chcę byś się nudził.

Starsza siostra

Pamiętam jeszcze z lat szkolnych starszą ode mnie dziewczynę, była filigranową czarnulką o ruchach pełnych wdzięku i uroku. Natura obdarowała ją długimi lekko falującymi włosami, śniadą cerą, ogromnymi oczami w przepięknej oprawie z rzęs i brwi.
Dla mnie była chodzącym ideałem.

Dzisiaj, po wielu latach, spotkałam jej brata, który jest moim rówieśnikiem.
Ledwo go poznałam, on mnie nawet nie zauważył.
Przez ułamek sekundy patrzyłam w jego oczy.
Nie przypominam sobie bym wcześniej w jego spojrzeniu widziała smutek.
Jutro wraz z rodziną pójdzie ją ostatni raz pożegnać.

Myśląc o niej w tej chwili, uświadomiłam sobie, że nigdy z nią nie rozmawiałam, podziwiałam, ale nie rozmawiałam, a na ostatnim zdjęciu nie rozpoznałam.

poniedziałek, 18 sierpnia 2008

Zgubne nałogi

Porteczki uprane i wysuszone.
Ciekawe; dlaczego nie mogę się w nie zmieścić?
Materiał raczej się nie skurczył.
Trzeba spojrzeć brutalnej prawdzie w oczy, zbyt dużo delicji.

Słodkie ulotne chwile przyjemności i katorga z dietą odchudzającą.
Pytanie tylko; od kiedy zacząć?

Wytrzymam

Kurcze zbladłe, tyle ciekawych ludzi wokół, a szef uparcie trzyma mnie w jednym biurze z tą sympatyczną inaczej.
Muszę stwierdzić, że nasze prywatne rozmowy osiągnęły wyższy stopień wtajemniczenia.
Konwersacja nasza dotyczy już nie tylko pogody, ale również gotowania.
Aby się nie odzywać za dużo, prawie bez przerwy trzymam jakieś płyny w ustach, celebruję proces ich przełykania i język mam pogryziony. Jeszcze trochę i zwichnę sobie szczękę od ziewania.
Nie wytrzymam dłużej!?
A właśnie, że wytrzymam, niech nie myśli cwaniaczek, iż się tak łatwo poddam.
Ile jeszcze?
Pięć i pół miesiąca.
Jutro minie już 19 dzień.
Widzisz? A mówiłeś, że już pierwszego dnia tym wszystkim pieprznę.

niedziela, 17 sierpnia 2008

Z podziękowaniami dla Reny


Widzisz mnie inną niż jestem :)

sobota, 16 sierpnia 2008

Czy potrafimy ze sobą rozmawiać?

Jest jeden malutki problem, nie widzimy świata, tylko go interpretujemy.
Byłoby bardzo dobrze gdybyśmy znaleźli malutką płaszczyznę, na której potrafilibyśmy się porozumieć.
Niestety najtrudniejsze są rzeczy najprostsze.

Koty, kotki, koteczki

Kocham przyrodę w całej rozciągłości, wyjątki oczywiście są, ale one tylko potwierdzają regułę.
Najbardziej jednak fascynują mnie koty.
Dlaczego?
Bo kot to nie pies, musi mieć wybór, chodzi własnymi ścieżkami, przyjdzie do ciebie tylko wtedy, kiedy sam zechce, a najpiękniejsza cecha to ta, że jest cierpliwy.

Dzisiaj jak wracaliśmy z umówionego spotkania, przybiegł do nas mały czarny kotek, ocierając się o nasze nogi sprytnie powiększał swoje terytorium.
Chcąc nie chcąc piorę porteczki.

Domagam się pochwały

Może by tak ktoś pochwalił mojego kotka o złotych oczach.
Gapię się na niego i nie posiadam z zachwytu.

Znowu dorabiam teorię do praktyki by zatuszować brak umiejętności

Kończę ładować akumulatory do aparatów, może jutro jednak porobimy trochę więcej zdjęć.
Warunek, nie może padać.
Sprawdź prognozę pogody na jutro, bo połowa moich ulubionych linków pogodynkowych raczy nie działać.
Na razie popijam Amol.
O, napisałam i zobaczyłam, nazwa kropli odpowiada fonetycznie mojej ulubionej tonacji.

czwartek, 14 sierpnia 2008

Poszukaj

Proszę najpiękniej jak potrafię.
Znajdziesz mi tę książkę wreszcie, do jasnej cholery?

Spacerkiem przez miasto i słowa

Idę chodnikiem, przyglądam się przechodniom.
W bezimiennym tłumie rzadko dostrzegam interesującą postać, która przyciąga moją uwagę. Patrzę na nią dopóki nie zniknie za zakrętem lub w stojącym obok budynku.
Na skrzyżowaniu zielone światło przepuściło kolejną falę ludzkiego tłumu idącą wprost na mnie.

Męczące zajęcie

Tyle lat ewolucji i stale coś do poprawiania.

Powrót do przeszłości?

Może tak, może nie.

Wspomnienia – lepsza lub gorsza pamięć
Teraźniejszość – obawy i nadzieje
Przyszłość – marzenia i projekty

Przeszłość zlewa mi się w coraz większy ocean wiedzy, stanowi bazę dla teraźniejszości.
Jestem skonstruowana z dwóch niebytów.
Przedstawiam się taką, jaką już nie jestem.
Zmienia mnie każda przeżyta chwila.

Teraźniejszość to ułamki sekund, które łudzą mnie przeniesieniem w drugi niebyt, jakim jest przyszłość.

Kiedy będziesz czytać te słowa mnie już nie ma.
Kolejny kamień milowy dokona takich zmian w moim życiu, że stanę się dla Ciebie obcą osobą.
Nie chodzi o kolejne zmarszczki i zamierający uśmiech na twarzy, ale przede wszystkim o myśl.

Zamknięte drzwi

Coraz więcej kodów i szyfrów, czy to dobrze, czy źle?
Dostrzegam plusy i minusy tego zjawiska.
Co to dla mnie oznacza?

Ech, chyba nie mam dzisiaj nastroju, choć to wydaje się dziwne, gdyż przede mną aż trzy dni wolnego.
Jak się nie umówisz ze mną na randkę to przez trzy doby będę spać.

Nieograniczone zasoby

Są?
Tak.

Jakie?
Czas.

?, cholernie ograniczony, próbuj dalej, spręż się,
kiepsko Ci idzie, możesz nie zdążyć.

środa, 13 sierpnia 2008

Przewidywalność i rutyna dąży do nudy

Widzisz usta człowieka i wiesz, co usłyszysz.
Docierają do Ciebie dźwięki, nie patrzysz w stronę skąd słyszysz mowę, ale wiesz, kto się wypowiada, a najgorsze, że znowu usłyszysz to, co już znasz na pamięć.

Rozpieszczasz mnie

Planujesz, czy improwizujesz?

Obudź dziecko w sobie

Pamiętasz?
Byłeś kiedyś dzieckiem.
Co Cię wówczas cieszyło?
Chcę zobaczyć w Tobie małego chłopca, którego niedane było mi poznać.

Szukam ścieżki

Tu i teraz, wydaje mi się, że Cię znam, ale wiem, iż to tylko złudzenie.
Jesteś obecny ciałem, myślami nie.
Wymykasz się do swojego świata zamkniętego dla mnie.
Gdzie jesteś?

Reakcja

Od dwóch tygodni obserwuję, jak w miarę przeciętny człowiek, płeć nieistotna dla testu, reaguje na oświadczenie; ostatnio z pasją czytam erotyki.

Twoje telefony są skuteczne

Wczoraj zapomniałam napisać, więc póki pamiętam, płytka naprawiona. :)))

wtorek, 12 sierpnia 2008

Zestaw pytań A

Sądzisz, że to, co Cię spotyka w życiu jest nie tak i nie w porę?

Denerwujesz się, że zachodzące zmiany nie są zgodne z Twoimi oczekiwaniami?

Uważasz, że otrzymane od losu dary będą trwać wiecznie?

Przyszłość budzi niepokój?

Czy stać Cię na to by w jednej chwili porzucić bez żalu wszystko, co kochasz?

Znajomość

Myślisz, że mnie znasz?
Nie stanowię dla Ciebie żadnej zagadki?
Jeśli tak, to jesteś lepszy ode mnie, bo ja siebie jeszcze nie poznałam.
Nie wiem, na co mnie stać i myślę, że nie chcę tego wiedzieć.

Rozmowa

Lubisz mnie?
Nie.
To dobrze, stać nas na szczerość,
nie obawiaj się, że mnie zranisz.
Chcę znać prawdę, najgorszą, brutalną, ale prawdę.
Nadal mnie nie lubisz?
Tak.
Świetnie, możemy zacząć swobodnie rozmawiać.

Wybory

Piję kawę - dopadają mnie w nocy skurcze.
Nie powiem by to było przyjemne uczucie.
Odstawiam kawę - zaczynam wpadać w stan, którego nie lubię.
Tumiwisizm ogarnia mnie od stóp do głowy.

Nadszedł czas na obejrzenie Libertyna

niedziela, 10 sierpnia 2008

Odkrywam na nowo świat

Dzisiaj znowu umówiłam się z mężczyzną mego życia na randkę, było wspaniale. Przypomniałam sobie, dlaczego paręnaście lat temu biorąc z Nim ślub byłam tak bardzo szczęśliwa.

Kochany, jak już będziesz na miejscu to zadzwoń do mnie, przecież wiesz jak bardzo lubię słuchać Twojego głosu.

Zastanawiasz się?

Jeżeli przyjmiemy za prawdę, iż wszyscy kłamią, to pozostaje nam już tylko jedno; wierzyć w to, co chcemy by było prawdą, czyż nie?

sobota, 9 sierpnia 2008

W masce

Ciągle pada, właściwie to leje, nie chce się nigdzie wychodzić.
Wreszcie obejrzę Upiora w operze.
Odkąd pamiętam, zawsze ekscytowały mnie postacie w maskach, niedopowiedzenia, półprawdy, niedosyt, duże pole dla wyobraźni, świat marzeń i snów.
Gdy spada maska pojawia się proza, też ciekawa i interesująca, ale to już inny świat.

czwartek, 7 sierpnia 2008

Roztargniony?

Spotkałam dzisiaj męża koleżanki. Wymienialiśmy męczące rytualne uprzejmości. Kiedy wreszcie rozstawaliśmy się, zadał mi miażdżące pytanie: co słychać u dzieci?
Jutro zmienię fryzurę, liczę na to, że już mnie więcej nie rozpozna na ulicy.

środa, 6 sierpnia 2008

Racjonalizm

Noc za kierownicą, nieprzerwane sznury samochodów, jestem oślepiana zarówno z przodu jak i z tyłu, otacza mnie rzęsisty deszcz, który na asfalcie wyzwolił koncert migoczących światełek. Nagle dostrzegam przede mną widmo, pojawia się i znika, już sama nie wiem jedzie, nie jedzie? Przyspieszam i nic nie widzę, zwalniam i dopiero wtedy zauważam jadący nieoświetlony samochód.
Zastanawiające; dlaczego niektórzy kierowcy myślą, że będę ich widzieć, kiedy robią wszystko by być niewidzialnymi? Dlaczego ktoś uważa, że zachowam się racjonalnie i zwolnię albo zjadę z drogi by się z nim nie zderzyć czołowo, kiedy jedzie wprost na mnie?
Wiem, że któregoś dnia lub nocy, gdy będę samotnie podróżować, zrobię sobie tę przyjemność i nie zachowam się racjonalnie.