piątek, 30 stycznia 2009

Wiedza i wyobraźnia



Jak widzę takie lub większe kiełbaski śniegu
wiszące na cienkim sznurku
pomimo próbującego zrobić z nimi porządek wiatru
zastanawiam się;
jak im się to udaje?

Albo,
dlaczego drobne płatki śniegu
nie przelecą przez duże szpary w siatce płotu
tylko układają się na nich w puchową kołderkę?



Bo sposób
w jaki ten znak drogowy
znalazł się w potoku
to raczej nie stanowi przede mną tajemnicy.

środa, 28 stycznia 2009

Geniusze i …

Bywa tak,

że geniusze są niezwykle nieuprzejmi,
aroganccy, zapatrzeni w siebie,
nielojalni wobec najbliższych
i nie mają żadnych skrupułów w wykorzystywaniu innych.
Można sobie wymieniać niekończącą się listę
zarówno dziwactw jak i wad.
Ale, czy znajomość ich charakteru
ma jakikolwiek wpływ
na nasz odbiór ich twórczości?
Tło historyczne stojące za dziełem może nieść klucz do zrozumienia sensu i celu utworu.
Niemniej bardzo często jest tak,
że najpierw zachwyci nas czyjeś dzieło,
a dopiero później szukamy informacji o twórcy,
i nie po to by daną osobę rozliczać z jego życia,
gdyż tym zajmują się powołane przez społeczeństwo instytucje
lub robić maślane oczy do żyjących współcześnie,
tylko po to by poznać ich prace na przestrzeni lat;
zachodzące w nich zmiany w postrzeganiu świata,
ewolucję myśli,
ale także choroby,
które niejednokrotnie miały decydujący wpływ na zmianę stylu.


… zwykli ludzie
raczej nikogo nie interesują,
rozmywają się,
w momencie,
gdy znikną nam z oczu nie potrafimy nic o nich powiedzieć.



A ci tak zwani porządni ludzie?
Sami o sobie mają dobre zdanie,
kochają ich członkowie najbliższej rodziny
lub bratnie dusze.
Pokrzyczą i napiętnują tych,
którzy wychylają się ponad przeciętną.
Zadowoleni z dobrze spełnionego obowiązku,
bo oni nie chcą tylko muszą,
po stoczonej bitwie rozglądają się za nowym wrogiem,
by móc wykazać się swoją przydatnością dla społeczeństwa
i wygrać kolejną bitwę,
ale przegrać wojnę.

Wojnę;
o rozwój,
o wolną niczym nieskrępowaną myśl,
o prawo do dyskursu.

wtorek, 27 stycznia 2009

Nie dać się depresji :-)



Teraz jakby się przydał
jakiś człowiek do pomocy,
to akurat żadnego pod łapką nie ma.

Ale jak potrzebuje
taki jeden człowiek z drugim
zwalić swoje winy na kogoś
zawsze jest kot pod ręką.




No i o co chodzi?
Nie widać,
że czas na sjestę?



Co prawda nie jest to mój wymarzony model samochodu,
ale przynajmniej stoi w słońcu.



...

sobota, 24 stycznia 2009

Noc i dzień



Masz w życiu cel,
dążysz do niego
mijając kolejne
kamienie milowe.



Nieprzerwanie
patrzysz za siebie
wszak wydarzyło się już tyle,
że nie umiesz zaufać nikomu.



A On,
choć go nigdy nie widzisz
jest zawsze w pobliżu.
Twój Anioł Stróż
prowadzi Cię
dniem i nocą,
drogą wąską
i szeroką.



Wsłuchaj się w ciszę.
Czy słyszysz
ten delikatny
dźwięk
dzwoneczków?

czwartek, 22 stycznia 2009

Jak porcelana

Układasz z wyczuciem kruche literki.
Stąpam delikatnie pomiędzy nimi,
ale wystarczy mój jeden nieuważny ruch
i roztrzaska się na tysiące kawałków
figurka z porcelany.
A ja, nie potrafię jej skleić.

wtorek, 20 stycznia 2009

IMGW



My meteopaci na parę dni przed tym,
kiedy Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej poinformuje,
że nadciągające fronty zmienią nam pogodę,
już to czujemy.
Reagujemy przeróżnie:
ból głowy znieczula nas na świat zewnętrzny,
rozdrażnieni wszczynamy awantury,
niezrównoważeni psychicznie wychodzimy ze swoich norek
i uaktywniamy się towarzysko,
rozglądamy się za mocnym kawałkiem sznura
by dobrym węzłem
rozwiązać raz na zawsze sprawy doczesne.

Po czym nas poznasz?
Hello, to ja ….. .

A na niebie wiatr chmury gna.

poniedziałek, 19 stycznia 2009

Sama nie wiem

Skoczyć?
Nie skoczyć?

Czy jak skoczę to mi
żyłka pęknie?
A może tylko
stracę głos
bo wrzeszczeć
ze strachu wypada
i to głośno,
prawda?

niedziela, 18 stycznia 2009

Melancholia

Kiedy masz krótki dzień za oknem,
dopada Cię melancholia.
Każdy pretekst dobry by zostać w domu;
zimno,
wiatr,
słońce,
sypie,
pada,
no po prostu same plagi.



Resztkami silnej woli zmuszasz się by wstać z łóżka,
ubrać się,
zabrać plecak
i wyruszyć w drogę.

Przecież wiesz,
że na szlaku czeka moc niespodzianek

badylek



koronka lodowa



A dalej?

Tam już czeka na Ciebie las.
Myślisz, że w nim nic ciekawego nie może się wydarzyć?



Naprawdę tak myślisz?

czwartek, 15 stycznia 2009

Barwy

Kiedy biorę do ręki puder,
pędzelki, szminkę,
i cienie do powiek
pytasz; czy idę na wojnę.
Maluję na twarzy kreski
rozcieram błyszczyk,
nakładam puder,
tańcem wojennym
nakręcam się.
Wychodzę z domu
by z urzędnikami
spotkać się.

Ile twarzy na tym zdjęciu dopatrzysz się?

środa, 14 stycznia 2009

Wczoraj

pół doby w drodze,
nie bym narzekała,
bo lubię podróżować,
ale przejeżdżając nad Wisłą mogłam po raz pierwszy zaobserwować jak duża i różnorodna ilość ptaków
żyje w mieście.
Łabędzie,
kaczuszki,
mewy i te, których nie potrafię nazwać,
pływają w wodzie, dreptają po lodzie i lądzie
w oczekiwaniu na dokarmianie ze strony ludzi.
Nie mogłam ich obfotografować,
ale na moje szczęście w sieci bywają piękne zdjęcia.

niedziela, 11 stycznia 2009

Dziękuję DEUlafia



Czujesz,
że się dusisz
bo tłamszą
i więżą,
a Ty masz pragnienia,
pomysłów miliony,
chcesz rozdawać
i piękno
i miłość.

Nic Cię nie zatrzyma
znajdziesz dróg tysiące
do oswobodzenia.

sobota, 10 stycznia 2009

Przezwyciężyć kryzys

Dzisiaj to albo bloger nie chciał mi działać,
albo Internet wisiał.
Chyba z pięć razy zmieniałam IP.
W końcu znudziło mi się zarówno klęczenie
jak i czołganie przed tą migającą białą skrzynką,
poszłam sobie na spacer.

Udało mi się upolować zmrożony uśmiech ziemi.



Po powrocie ze spaceru wszystko pięknie działa :)

piątek, 9 stycznia 2009

Karnawał i kondycja

By móc balować w karnawale potrzebna jest kondycja.
Nie ma rady, trzeba ruszyć się z fotela
i iść po kondycję.
Oczywiście nie przeszkadza nam to,
że śnieg,
że lód,
że zimno.



Na szczęście
przyroda dba o umilanie nam trudów marszu pod górę.
Każdy pretekst jest dobry
by przystanąć i odpocząć.
Czy na tym zdjęciu też widzisz oko?



Jak zobaczyłam tobogany,
to naszła mnie taka refleksja;
Po co człowiekowi kość ogonowa?
Żeby miało co boleć jak się upadnie.




Idąc tym śladem powinno się gdzieś dojść.
Prawda?



Skoro wyszło się na górkę to trzeba z niej zejść.
Prawdę mówiąc wcale mi się nie chce wchodzić w ten smog.
Chociaż dzisiaj jeszcze nie był najgorszy.
Nigdy nie jest tak źle by nie mogło być gorzej.



I nie zapominaj, że jutro sobota.

czwartek, 8 stycznia 2009

Instrukcja

Wszystkie instrukcje to rodzaj poezji.
Chcesz by coś działało?
Nie czytaj dosłownie
lecz zdaj się na własną interpretację.

A karnawał dopiero się rozkręca

można i tak,




i tak



wtorek, 6 stycznia 2009

Karnawał

Karnawał się zaczął,
a ja nie mam żadnego stroju na tę okoliczność

Mówi się trudno,
wskakuje się w codzienny ubiór,
i jazda na bal



poniedziałek, 5 stycznia 2009

Dzień, jak co dzień

Moim dzisiejszym dniem ewidentnie rządziło pierwsze prawo Murphy’ego
Jeżeli coś może się nie udać, nie uda się na pewno.

Z urządzeniami elektronicznymi łączy mnie silna emocjonalna więź.
Wokół mnie plącze się pełno zminiaturyzowanego sprzętu.
I nie mam z niego żadnego pożytku,
jeśli akurat lupa jest poza zasięgiem mojej ręki,
a na ogół jest.
No, bo musi być,
przecież mam za krótkie ręce, oznajmiła mi krawcowa, jak na dwa razy brała mi miarę gdyż doszła do wniosku, że proporcje jej się rozjechały. Sama przecież nigdy bym tego nie odkryła.

Wypunktuję;
Telefon komórkowy od rana puszcza do mnie perskie oko, tzn. włącza się na ułamki sekund, jak zaczynam wpisywać kod to wyłącza się i już tylko przy pomocy lupy mogę przeczytać, że się łączy z serwisem.
To, co robią komputery to nawet szkoda opowiadać.
Drukarka też się zachowuje jakby przez te kilka dni wolnego kombinowała, co by mi za numer wyciąć żeby bardziej zabolało.
Aha i jeszcze trochę wstydu było przy bankomacie. Włożyłam kartę i kompletnie wyparował mi z głowy kod. Karty urządzenie nie wyda, trzeba będzie za nią trochę pobiegać myślę sobie, no to wstukuję w desperacji kod, jaki mi się przypomniał, a ta kupa złomu, wywala napis, że kod zły, dźwiękiem po uszach daje, na czerwono miga i głupio pyta czy potrzebuję więcej czasu. Potwierdzam, że tak i zabawa zaczyna się od nowa. Kolejka za plecami rośnie, ochrona bacznie mi się przygląda. W końcu oświeciło mnie, co do kodu, maszyna wydaje mi kartę, zabieram ją, zapominam o pieniądzach, chcę tylko już się oddalić, w ostatniej chwili widzę, że wereda wydaje banknoty. Zabieram kasę, kwitek i zmykam.

Czuję się znokautowana.

niedziela, 4 stycznia 2009

Już nie

dokucza mi żal
z powodu tego,
czego nie zrobiłam

męczą mnie wyrzuty sumienia
z powodu tego,
co zrobiłam.

Uśmiecham się.

sobota, 3 stycznia 2009

W słońcu

Śnieg i lód
stopi się,
ślady na ziemi
znikną,
myśli nie.



Chcesz czy nie,
cząstka Ciebie
we mnie tkwi.
Zostawiasz
swój ślad,
czasem niewyraźny,
niedookreślony,
innym razem
jasny i czytelny.
Uświadamiasz mi
piękno
stworzonego świata.



Lubię ten czas,
kiedy dobry humor masz.

piątek, 2 stycznia 2009

Wielki mały człowiek

Człowiek, który nie osiągnął jeszcze czwartego roku życia jest wielki.
Przygląda się z zainteresowaniem otoczeniu,
mierzy ludzi krytycznym wzrokiem z góry na dół,
nie ustąpi nikomu z drogi,
wie, czego chce od życia
i nieustannie sprawdza na ile może sobie pozwolić.

Dzisiaj przy takim młodym człowieku poczułam się bardzo mała.

czwartek, 1 stycznia 2009

Rok 2009

Lustro przyszłości,
słońce i cień,
urzekające
rozkoszne
kompozycje
stanu skupienia wody.

Przed nami
na dotyk
zimna,
i ciepła.

2009

Szczęśliwego Nowego Roku