sobota, 24 kwietnia 2010

Gdy płonie dom



Na życzenie, miejsce pożaru kilka dni później.



...

piątek, 23 kwietnia 2010

Królestwo żab



No co! Też jestem duża!



Cały czas mam cię na oku.



Małe żabcie.



Skrzek się dobrze ma, no to na razie pa.



Wynurzenie,



i pełny relaks.



Ech, ciasno tu jak w stepie.



Teraz nóżka w górę i przekroczymy sobie patyczki.



...



Eee tam, chyba nie chce mi się.



...

wtorek, 20 kwietnia 2010

Wiosenne zachwyty

I znowu wszyscy wyruszyli na krokusy.



Przy każdej fioletowej polance mnóstwo samochodów, bo amatorów focenia tych wiosennych piękności coraz więcej, ciężko znaleźć miejsce gdzie by ktoś w obiektyw nie wchodził. Sama też pewnie innym popsułam niejedno ekstra ujęcie.



Słoneczko na ziemi znalazłam



oraz ku swemu zaskoczeniu szpaka rownież.



Takich niewiniątek w naturze jest niewiele, ale jak widać, czasami uda się je spotkać.



Ależ ma frajdę.



...




...



...



...



...


sobota, 17 kwietnia 2010

Podziękowania

Na prośbę Melomana
pragnę wyrazić Wam
w Jego imieniu
serdeczne podziękowania za życzenia urodzinowe :-)



...



...



...



...



Dzisiejsze słońce życząc wszystkim dobrej nocy nieśpiesznie udawało się na nocny spoczynek :-)

czwartek, 15 kwietnia 2010

Wszystkiego co najlepsze :-)

z okazji tak uroczystego dnia, jakim są Twoje urodziny



:*

wtorek, 13 kwietnia 2010

piątek, 9 kwietnia 2010

Zakrzówek wiosną :-)

i mam nadzieję, że latem też będzie,
a jesienią to już obowiązkowo.
No dobra, wiem, wiem, trochę mnie poniosło.
Pierwsza zieleń tak bardzo urzeka, że oczu od niej oderwać nie mogę.



W tym miejscu jak zwykle wiele się dzieje, jedni biegają, inni ćwiczą wspinaczkę i zjazdy na linie, co widać na załączonym poniżej zdjęciu,



a bobuśki spacerują w wózeczkach, oczywiście o ile uda się im wyciągnąć któregoś z rodziców sprzed komputera.



Poniżej jest to samo drzewo, co tutaj.



Pod stopami sporo jeszcze błota, po poślizgnięciu się, zachowuję szczególną ostrożność i wolę trzymać się z dala od urwiska.



O! Nurkują, jak nic, nurkują sobie.



Sójki, sroczki i inne pierzaste śpiewają i uciekają mi tym razem skutecznie sprzed obiektywu.



Cudowna przestrzeń na ziemi i na wodzie.



Tak, zdecydowanie, warto wcześnie wstawać.

poniedziałek, 5 kwietnia 2010

Niezbędnik komputeromaniaka

w stanie roztrzepania



w procesie suszenia



ścieżki, ścieżeczki, ścieżynki



fajnie sprężynuje, sprawia, iż pisanie na niej jest prawdziwą przyjemnością, to tak tytułem wyjaśnienia, dlaczego czasami zbyt dużo piszę, za co niniejszym wszystkich serdecznie przepraszam



ładna płytka, czyż nie?



zbliża się chwila próby;
zadziała?
nie zadziała?



iksik się z niej stracił :-(
i tak to los postanowił ukrócić mą nieskładną pisaninę :-)

Trzeba będzie srebrem uzupełnić zniszczony szlak, ale to już przy następnym zalaniu, gdyż częste rozbieranie szkodzi.