poniedziałek, 31 maja 2010

Chociaż ...

Chociaż życia już popołudnie,



a droga nie zawsze słonecznym zboczem prowadzi,



to w oczach jednak pojawia się blask



i w sercu gości radość.



...



Cieszy pyszna kawa w kawiarence obok korony zapory oraz widok starego zamczyska.



Trochę dziwi, że wody w Jeziorze Czorsztyńskim są czyste, podczas gdy w Jeziorze Sromowskim mętne.



Historia i legendy
tak wiele do poznania;



Czy ukryto inkaskie kipu w Niedzicy?
Czy zamek czorsztyński z niedzickim łączy podziemne przejście?



I czy ta chmura nie jest intrygująca? :-)

piątek, 28 maja 2010

:-)



Życzę wspaniałego, miłego weekendu :-)

Soldanella carpatica, urdzik karpacki

łowy



...



...



...

czwartek, 27 maja 2010

Wiosenny Przełom Białki :-)

Byłam już tutaj w listopadzie i zajrzałam w maju, by się upewnić, czy wszystko jest na swoim miejscu.



...



...



Co prawda teraz nie wszędzie mogłam przejść suchą stopą,



ale za to jak kolorowo było.



I by tradycji stało się zadość



przegonił mnie deszcz :-)

środa, 26 maja 2010

Ino śmignęli

Co tu dużo mówić, kiedy ino mi się śmignęli



....



...



a Koledze nie,
powiedziałam z wyraźnym odcieniem zazdrości w głosie.



...

wtorek, 25 maja 2010

niedziela, 23 maja 2010

Bocian czarny

Pomimo tego, iż miejscowi zdążyli się już do jego widoku przyzwyczaić,



nie spodziewałam się, że go w tej okolicy spotkam.



Zrobił mi jednak tę przyjemność i nadleciał.



Niestety bardzo daleko ode mnie wylądował.
O! Tam! Tam! Na kamieniach!
No niestety trzeba powiększyć, by cokolwiek zobaczyć.



Próbowałam podejść do niego jak najbliżej, gdy już byłam tuż-tuż, to on czmychnął mi niskim lotem nad rzeką, ale te ułamki sekund, przez które go widziałam są już moje :-)

piątek, 21 maja 2010

w ogródku :-)

Kotka bacznie przygląda się kocurkowi.



Teraz upewnia się, że ja nie stanowię dla niej żadnej konkurencji.



Będą małe kotki,
ciekawe, jaki rozkład barw przypadnie kociętom.



No cóż, właśnie nad nimi przeleciała kolacja.



I jeszcze na koniec lekko karcące spojrzenie, zapewne za podglądanie intymnego życia kociej rodzinki.



Jako, że zrobiło się zimniej, to para przeniosła się na ławeczkę, czyli poza zasięg mojego obiektywu.

czwartek, 20 maja 2010

Fotki spod parasolki

Pogoda ustaliła się najwyraźniej na dłuższy czas.



...



No po prostu można się wkurzyć.



Czy tego typu zabezpieczenia przed wielką wodą są skuteczne?



Czy to tylko działanie o charakterze psychologicznym?




...



...



Most Dębnicki, chyba najczęściej fotografowany obiekt w ostatnich dniach.



Nie pamiętam by kiedykolwiek na tym odcinku drogi panowały takie pustki.



...



...



...



...



Charakterystyczne punkty w krajobrazie upewniają mnie, że nie zabłądziłam.



Nawet kopiec ubrał się w białą spódniczkę.



Ścieżki spacerowe ukryte pod wodą, a latarnie wytyczają ich bieg.



...



A mój ukochany Wawel?



No cóż, już nie jedno widział i tak wiele przetrwał.