poniedziałek, 21 czerwca 2010

Wokół magistratu

wiszące ogrody,



chmurki na niebie,



ludzie rozmawiają,



rozmawiają,



i rozmawiają,



a nasz stary posągowy znajomy odwrócił się do nas plecami



i niezmiennie leje wodę.

niedziela, 20 czerwca 2010

Sielanka

Od lat niezmienne zachwycam się stojącymi na polach kopami siana.



Wydawałoby się, że są takie same, a jednak się różnią.



Przyzwyczaiłam się do widoku gór,



ale za każdym razem, gdy na nie spojrzę, zaskakują mnie swoim pięknem



tak jak pagórki w promieniach zachodzącego słońca,



dolinki kryjące się cieniu,



kopy cudownie pachnące,



pomału zmierzające na nocny spoczynek.



Sielanka?



Tak, bywa przez krótką chwilę.

środa, 16 czerwca 2010

Po dwóch stronach drogi



Druga w tym samym czasie, ale pod słońce.



Kilka dni później w zachodzącym słońcu,
druga na drugim planie, co widać po powiększeniu foty :-)
A pomiędzy nimi droga w dolinie, którą właśnie opuściło słońce.



I w końcu druga przez pierwszą,



czyli razem, a jednak osobno.

wtorek, 15 czerwca 2010

W Limanowej

Wokół Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej



...



...



...



...



...



...



...



...



...



...



Pod arkadami galeria
>Figurki Matki Boskiej<



...

piątek, 11 czerwca 2010

Upał



...



...



...



...



...



...

czwartek, 10 czerwca 2010

A w górach wieje halny

Tak to z planami bywa, kolejka nie kursuje, mówi się trudno, może innym razem.



Te drzewa nie są na stałe tak pochylone, tylko silne podmuchy wiatru tak je gimnastykowały.



Dobrze, że chociaż skały stały nieruchomo.



Ze Ścieżki nad Reglami nie ma jak zrobić panoramy, użaliłam się nad sobą, ale popodziwiać można.



Pod Zameczkami mnóstwo mostków wprawia człowieka w dobry humor.



Widoczność pomimo wiatru taka sobie, gdyż pylą roślinki.



I wszystkie obiektywy kierujemy na tę oto górę, Giewontem (1894,5) zwaną,



następnie trochę bardziej na wschód, czyli Długi Giewont (1867)



a teraz na całość; połączoną? czy podzieloną? Szczerbą (1822,4)



i nieśpiesznie znikamy w Dolinie Stążyskiej.



...



Już ze wsi rzucamy tęsknym okiem na górę, która była w planach na dzień dzisiejszy.