wtorek, 30 listopada 2010

Na Rafaczówki

W krótkie listopadowe dnie można sobie pozwolić jedynie na krótkie spacerki. A skoro w górach zimno i ślisko to wyruszam zboczem Gubałówki w kierunku Harendy.



Trochę lasem, trochę polanami, trochę drogą.



Z lotu ptaka łatwiej zorientować się w topografii i tak stojąc sobie przy górnej stacji wyciągu narciarskiego na Harendzie widzę stację paliw na Ustupie, kawałek Olczy i …,
że co?
Tatr nie widać?
Ależ widać, widać, fotki Tatr z Rafaczówek będą w następnej notce.



Patrząc w kierunku północnym widzę na dużym zbliżeniu kościół w Zębie,



a na Bachledzkim Wierchu ogrodzony obszar, który ma upamiętniać istniejący kiedyś w Zakopanem kirkut.



Prawda Drogi Melomanie, że w niczym nie przypomina kirkutów, które nam tak pięknie prezentujesz.



W drodze powrotnej spotkałam tego oto sympatycznego smoka.
No i co się straszy?
Przecież wie, że się go nie boję.

poniedziałek, 29 listopada 2010

Gdzie jest dużo kotów tam nie brakuje miodu

Dlaczego?
Bo koty polują na myszy.



Ach, jak przepadam za miodem, zresztą nie tylko ja, no w końcu nazwa niedźwiedź etymologicznie rzecz biorąc mówi o „jedzącym miód”.
I kto by pomyślał, że mam tak wiele wspólnego z misiami, też chętnie zapadłabym w długi zimowy sen.

czwartek, 25 listopada 2010

Dwaj przyjaciele z podwórka



Z okazji ukazania się 555 notki na tym jakże pięknym miszmaszowym blogu serdecznie pozdrawiam Wszystkich Drogich naszemu sercu Czytelników.

wtorek, 16 listopada 2010

sobota, 13 listopada 2010

Bonarka



...



...



...



...



...



...



...



...

piątek, 12 listopada 2010

czwartek, 11 listopada 2010

środa, 10 listopada 2010

Jesienny Kraków



...



...



...



...



...



...



...



...



...



...



...

wtorek, 9 listopada 2010

Zawiesista Turnia

Niedaleko Kończystej Zawiesista czaruje swą urodą.



Jeżeli chcesz je obie mieć w zasięgu swego wzroku, to bierz plecak i z Kir wybierz się na Czerwone Wierchy.
Najpierw trzeba przejść Wyżnią Kirą Miętusią, skrajem polany Zahradziska, przekroczyć Miętusi Potok, a idąc już lasem Rokitniak można zacząć kukać pomiędzy drzewami w kierunku Kończystej, natomiast na grzbiecie zwanym Jadamicą koniecznie trzeba przystanąć i podziwiać piękne turnie.

poniedziałek, 8 listopada 2010

Kończysta Turnia

Jak każda wesoła turnicka



z każdej strony inaczej się do nas uśmiecha.



...



...



...



...