poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Zahipnotyzowała mnie

Idąc krętą ścieżką spotkałam się z nią oko w oko, stałyśmy naprzeciwko siebie w odległości bliższej niż dziesięć metrów i przyglądałyśmy się sobie z uwagą przez piękną chwilę.
Podejrzewam, że mnie zahipnotyzowała, gdyż nawet nie wiem, kiedy zostawiła mnie na ścieżce, a sama ukryła się pośród drzew, dopiero jak jej już nie widziałam mogłam się poruszyć, by wyjąć obrazkowe pudełko, spróbować ją odnaleźć w gęstwinie i zrobić kilka fotek.

niedziela, 22 kwietnia 2012

A było to tak …

Najpierw był zakręt na drodze, barierka oddzielająca jezdnię od chodnika, na chodniku kosz na śmieci, most i barierka na moście. Następnie którejś nocy samochód sforsował jedną barierkę i pchając przed sobą kosz na śmieci staranował drugą barierkę, by z fantazją wylądować na dachu w Potoku Młyniska. Ludzi i samochód wyciągnięto z potoku, barierki naprawiono, a teraz pluszcz objął w posiadanie nową wyspę.

czwartek, 19 kwietnia 2012

Torfowisko i ...

Z literatury medycznej wynika, że mam depresję, znaczy się jak nic, ktoś na mnie urok rzucił.
Że co?
Że skończone głupoty mówię?
Być może, że tak, ale być może, że nie,
lecz skoro wrogów ci u mnie dostatek i ja o tym wiem, to oznacza, że trzeba się podnieść na duchu, wzmocnić i wrócić do żywych, gdyż ciężko się istnieje, kiedy rękom nie chce się ani dawać ani brać.
Zatem wyruszam pierwszy raz w życiu na torfowisko wysokie.



...



...



Fajnie ze wzgórza widać kawałek miasta,
aha,
jakby ktoś zapomniał, to przypominam, że mieszkańcy Podhala do dzisiaj mówiąc; miasto, mają na myśli Nowy Targ.
No tak, miasto miastem, ale mogliby podpisać jaka to rzeka przepływa pod tą spacerową kładką. W końcu Biały Dunajec, to ładna nazwa i nie ma się czego wstydzić.



Słowo daję, że gdyby chmury nie spowiły gór, to ze strony, od której płynie Biały Dunajec moglibyśmy z tego miejsca podziwiać piękną panoramę Tatr.
No! A tutaj dowód rzeczowy.



Tam gdzieś płynie Czarny Dunajec, który po połączeniu się z Białym Dunajcem będzie nazywać się już tylko Dunajcem. Ten prawy dopływ Wisły lubi przekomarzać się z człowiekiem.
Oooooooo właśnie sobie przypomniałam, że jeszcze nigdy w życiu nie spławiałam się słynnym Przełomem Dunajca.
Ach, może tego lata mi się uda przy pięknej pogodzie razem z flisakami przepłynąć obok miejsc, po których już kiedyś spacerowałam,
ależ się rozmarzyłam przez chwilę.



A może by tak w tył zwrot zrobić i na lotnisko się udać, by z lotu ptaka świat móc podziwiać?



Czyż nie wspaniały jest świat? I jak wiele możliwości daje, ucieszyłam się uśmiechając do swoich planów wycieczkowych na bliższą i dalszą przyszłość.



ps
Jeszcze tylko nieskromnie się pochwalę,
że mam kucyka,
znaczy się, tak się ta fryzura nazywa,
a jak mi jeszcze trochę włosy urosną,
to będę musiała się znowu ogolić do gołej głowy,
by mnie licho nie podkusiło na klopsa,
bo to już na pewno byłby obciach jak się należy.

środa, 4 kwietnia 2012

Co to jest?

Tzn. chodzi mi o ten najwyższy obiekt wyglądający jak uwięzione UFO.

poniedziałek, 2 kwietnia 2012