czwartek, 13 sierpnia 2026

sobota, 1 sierpnia 2026

SOLUS CUM DEO SOLO

 naturalnym stanem jest stan ciszy



Kto wiele cierpiał przed śmiercią dźwigając ciężar ponad siły, 

kto jest zmęczony, bez żalu porzuca ziemię,

ze spokojem w sercu powierza się naturalnej śmierci,

wie bowiem, że tylko ona przyniesie mu spokój.



Józef Szczepański „Czerwona zaraza”

Czekamy ciebie, czerwona zarazo,
byś wybawiła nas od czarnej śmierci,
byś nam Kraj przedtem rozdarłwszy na ćwierci,
była zbawieniem witanym z odrazą.

Czekamy ciebie, ty potęgo tłumu
zbydlęciałego pod twych rządów knutem
czekamy ciebie, byś nas zgniotła butem
swego zalewu i haseł poszumu.

Czekamy ciebie, ty odwieczny wrogu,
morderco krwawy tłumu naszych braci,
czekamy ciebie, nie żeby zapłacić,
lecz chlebem witać na rodzinnym progu.

Żebyś ty wiedział nienawistny zbawco,
jakiej ci śmierci życzymy w podzięce
i jak bezsilnie zaciskamy ręce
pomocy prosząc, podstępny oprawco.

Żebyś ty wiedział dziadów naszych kacie,
sybirskich więzień ponura legendo,
jak twoją dobroć wszyscy kląć tu będą,
wszyscy Słowianie, wszyscy twoi bracia

Żebyś ty wiedział, jak to strasznie boli
nas, dzieci Wielkiej, Niepodległej, Świętej
skuwać w kajdany łaski twej przeklętej,
cuchnącej jarzmem wiekowej niewoli.

Legła twa armia zwycięska, czerwona
u stóp łun jasnych płonącej Warszawy
i scierwią duszę syci bólem krwawym
garstki szaleńców, co na gruzach kona.

Miesiąc już mija od Powstania chwili,
łudzisz nas dział swoich łomotem,
wiedząc, jak znowu będzie strasznie potem
powiedzieć sobie, że z nas znów zakpili.

Czekamy ciebie, nie dla nas, żołnierzy,
dla naszych rannych – mamy ich tysiące,
i dzieci są tu i matki karmiące,
i po piwnicach zaraza się szerzy.

Czekamy ciebie – ty zwlekasz i zwlekasz,
ty się nas boisz, i my wiemy o tym.
Chcesz, byśmy legli tu wszyscy pokotem,
naszej zagłady pod Warszawą czekasz.

Nic nam nie robisz – masz prawo wybierać,
możesz nam pomóc, możesz nas wybawić
lub czekać dalej i śmierci zostawić…
śmierć nie jest straszna, umiemy umierać.

Ale wiedz o tym, że z naszej mogiły
Nowa się Polska – zwycięska narodzi.
I po tej ziemi ty nie będziesz chodzić
czerwony władco rozbestwionej siły.







czwartek, 30 lipca 2026

wtorek, 28 lipca 2026

Jazz - to nie kakofonia - nie jazgot - nie hałas nazywany dla zmyłki polifonią, to jest po prostu coś pięknego

Nie dajmy sobie wciskać kitu przez ludzi, którzy chcą uchodzić za artystów i serwują nam tylko hałas, jazgot, no po prostu ohydę.



poniedziałek, 27 lipca 2026

Czy te oczy mogą kłamać?

Szczęście to wolność. Nie porównywanie się z innymi. Mam się podobać tylko Panu Bogu nie ludziom.


Cierpienie nie bierze się z tego czego nam brakuje ale z tego czego nie chcemy puścić.









niedziela, 26 lipca 2026

sobota, 25 lipca 2026

piątek, 24 lipca 2026

środa, 22 lipca 2026

poniedziałek, 20 lipca 2026

niedziela, 19 lipca 2026

czwartek, 9 lipca 2026