Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakopane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakopane. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 maja 2019

W Pacanowie Kozy kują

Ta ławeczka opowiada o Kornelu Makuszyńskim i ...


co tu dużo mówić, trzeba sobie na niej usiąść i posłuchać opowieści.


Kornel Makuszyński, pisarz i poeta, autor "pisanych sercem" pięknych książek dla młodzieży, był także twórcą wierszy i piosenek poświęconych walce o Niepodległość. Część z nich zamieścił w wydanym w 1919 r. zbiorku poetyckim Piosenki żołnierskie. Jedna z piosenek z tego zbiorku pt. Przekorna dziewczyna, znana też jako Maki, z piękną muzyką Stanisława Niewiadomskiego stała się jedną z najbardziej ulubionych piosenek o ułanach.





Maki 1919 r.

Przekorna dziewczyna
słowa: Kornel Makuszyński (1884-1954)
muzyka: Stanisław Niewiadomski (1859-1936)


Ej, dziewczyno, ej, niebogo, jakieś wojsko pędzi drogą,
Skryj się za ściany, skryj się za ściany,
Skryj się, skryj!

Ja myślałem, że to maki, że ogniste lecą ptaki,
A to ułany, ułany, ułany,
A to ułany, ułany, ułany!

Strzeż się tego, co na przedzie, co na karym koniu jedzie,
Oficyjera, oficyjera
Strzeż się, strzeż!

Jeśli mu się wydam miła, to nie będę się broniła,
Niech mnie zabiera, zabiera, zabiera,
Niech mnie zabiera, zabiera, zabiera!

Serce weźmie i pobiegnie, potem w srogim polu legnie,
Zostaniesz wdową, zostaniesz wdową, wdową!

Łez ja po nim nie uronię, jego serce mym zasłonię,
Bóg go zachowa, zachowa, zachowa,
Bóg go zachowa, zachowa, zachowa!

Serce piosnką ci zamroczy, chorągiewką zwiedzie oczy
I pogna w dale, i pogna w dale, w dale,
I pogna w dale, i pogna w dale, w dale!

Będzie oczu miał aż cztery, dojrzy pruskie grenadiery,
To go ocali, ocali, ocali,
To go ocali, ocali, ocali!

Ej, dziewczyno, ej, jedyna, pozostawi ci on syna,
Zginiesz zdradziecko, zginiesz zdradziecko, zdradziecko!

Zrobię zeń wielkiego pana, wychowam go na ułana,
Warszawskie dziecko, warszawskie dziecko, warszawskie dziecko!
Warszawskie dziecko, warszawskie dziecko, warszawskie dziecko!

wtorek, 2 października 2018

Kłamstwo, kłamstwem pogania

Niepokoją mnie "eksperci", którzy nie podlegają publicznej kontroli i uszczypliwej krytyce naukowej.
Paul Ekman

Zaczęłam czytać "Kłamstwo i jego wykrywanie w biznesie, polityce i małżeństwie". A tak mi się przypomniało gdy przechodziłam obok urzędu gminy gdyż kolejne wybory nadchodzą. Przeczytałam nazwiska chętnych do szastania groszem publicznym i podjęłam decyzję, że nie idę głosować bo nie mam na kogo. 


sobota, 3 marca 2018

A wyglądało, że ani zimy, ani śniegu nie będzie

i tylko takie dmuchane bałwanki można będzie podziwiać


...


a tu luty zrobił niespodziankę, bo to i śniegiem sypnęło i mrozik chwycił


mnie to akurat za nos, ale niech mu tam będzie.


No tak gdy słońce świeci więcej szczegółów widać. Jak się komuś chce, to może Atmy poszukać


Pozdrawiam jeszcze zimowo i jeszcze mroźnie.



poniedziałek, 8 stycznia 2018

Dzień przed Sylwestrem

było pięknie,


...


...


a w Sylwestra już nie, bo błoto i w ogóle.

czwartek, 2 listopada 2017

Dwie koparki

Jak ja lubię takie widoki


Mogłabym godzinami stać i patrzeć jak inni pracują


...


I po co ta wielka dziura?


Aha, powiedziałam ze znawstwem.

poniedziałek, 1 maja 2017

Kapliczka na ulicy Jana Kasprowicza

Zagłuszona blokowiskami i ruchem ulicznym.


Kiedyś, dawno temu ludzie gromadzili się przy kapliczce.

A teraz nawet jej nie zauważają.


Ciekawe, czy chociaż informację przeczytają.


...



sobota, 18 lutego 2017

Zaglądamy ludziom w okna

okno - widok na świat


okno - widok na ludzi


sobota, 4 lutego 2017

niedaleko sceny

panorama, a dalej już tylko szczegóły


...


...


...


...


...


...


...


...


...


...


sobota, 28 stycznia 2017

scena

na dwa dni przed koncertem


na dzień przed


...


...


...


w dniu koncertu


a to już rozbiórka sceny nazajutrz po koncercie, no coś pięknego takie światło zachodzącego słońca


sobota, 21 stycznia 2017

był sobie "Sylwester" w Zakopanem

budowanie sceny na "Sylwestra"


...


...


...


Montowanie rurek, to jeszcze jeszcze, ale jak widać te soczewkowe chmury i czuje się tak silne podmuchy wiatru, że można razem z tym "skrzydłem" odlecieć, to już nie przelewki.
Panowie wielki szacunek za montaż w tak ekstremalnych warunkach.
Zresztą pogoda przy demontażu też wcale nie rozpieszczała, ponownie wiał silny wiatr tylko tym razem już lodowaty, przenikający do szpiku kości.


...


...


...


ogrom sceny zaskoczył mnie


...


...


...


...