Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy Sącz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy Sącz. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 czerwca 2010

Wokół magistratu

wiszące ogrody,



chmurki na niebie,



ludzie rozmawiają,



rozmawiają,



i rozmawiają,



a nasz stary posągowy znajomy odwrócił się do nas plecami



i niezmiennie leje wodę.

czwartek, 3 września 2009

Się wyjaśniło ;-)

Swego czasu miałam zastrzeżenia, co do swojej spostrzegawczości.
Niedawno ponownie odwiedziłam Nowy Sącz i co się okazało?
Ano, że miasto ma dużo różnorodnych fontann
i ten biedaczek jest jedną z nich,
nawiasem mówiąc bardzo wydajną.

Kiedy ostatnio tam zbłądziłam było mroźno
i dopływ wody został zamknięty;
bo woda zamarzając zwiększa swą objętość?

No, co tu dużo mówić, fizyki warto się uczyć.



Ale, czy taka fontanna, aby nie gorszy małych dziewczynek?

Dobrze, że jeszcze są inne.



Chociaż jak się tak dobrze przyjrzeć?
Eeee chyba jednak nie,
tak tylko mi się coś wydaje.

czwartek, 26 marca 2009

Dzień w drodze

Wczoraj słonecznie
dzisiaj smętnie.



Obrałam kierunek na najcieplejsze miasto w kraju.
Nie powiem by było coraz cieplej,
ale na pewno z każdym przejechanym metrem
ubywało śniegu.



Trochę pudru tu i ówdzie
oraz
tafle lodu na niewielkich kałużach.



Był tak zainteresowany leżącymi przysmakami,
że nawet na mnie nie spojrzał.



Jeżeli nie wiadomo, o co chodzi.
To może oznaczać tylko jedno,
z jakiś powodów,
podobało mi się.



Jak na tak duże ilości śniegu,
to wody w rzece niewiele.



Kolejna miejscowość na trasie
już prawie zapomniała o zimie.



Rzuciłam się na te kolory
i chyba ze dwadzieścia fotek pstryknęłam,
by mieć pewność,
że chociaż jedno udane zdjęcie
zostanie mi na pamiątkę - szóstego dnia wiosny.



Ciekawe ile moich rodaków
chciałoby powrotu monarchii?
Czy byłoby taniej?
Czy byłoby lepiej?
Czy tylko ciekawiej?



Nie mogłam przejść obojętnie.



A w domu?
Dzisiejszy dzień od wczorajszego różnił się tym,
iż słońcu nie udało się przebić przez grubą warstwę chmur.

Na tej ławeczce chwilowo nie będę siadać.



poniedziałek, 23 marca 2009

Z innej perspektywy

Z wysoka
większy obszar ogarniasz

im jesteś niżej
więcej szczegółów dostrzegasz.



Tak jest,
panie prezesie ;-)

Mniemam, iż wiesz,
w jakim mieście stoi ten most
i jak nazwano tę rzekę.

niedziela, 22 marca 2009

Jedna rzeka, jeden most

Mosty nad wodą są szczególne.
W miastach otwierają przestrzeń,
którą się zachwycam.



Tylko przejść.
Nie palić za sobą



i nigdy nie wracać tą samą stroną.



Przez ile mostów już przeszłam?
???
Który będzie ostatni?
???

czwartek, 19 marca 2009

Bo kolejność jest ważna



Kto by się tam fatygował na pięterko,
kiedy na dole można się całkowicie zapomnieć.

I to by było na tyle
w temacie odchudzania.

poniedziałek, 1 grudnia 2008

Spostrzegawczość

Z przykrością stwierdzam, że spostrzegawcza to ja raczej nie jestem.
Słowo daję, że gdy pstrykałam to zdjęcie na pewien szczegół nie zwróciłam uwagi,
hihihi i nie tylko ja.