Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ludzie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ludzie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 października 2016

Z fantazją

zwłaszcza ten na pasach :-)


...


...


...


niedziela, 7 sierpnia 2016

Było się na wiecu wyborczym, to ma się fotki :-)

W tym samym dniu w Zakopanem był wiec wyborczy obecnego prezydenta, na którym nie byłam, ale pamiętam obietnice wyborcze.
W każdym razie w drugiej turze oddałam głos na obecnego prezydenta, bo w pierwszej turze od lat niezmiennie głosuję na pana, który obiecuje mi niskie podatki oraz ograniczenie administracji urzędniczej do niezbędnego minimum i wielu innych rzeczy, z którymi zapoznałam się czytając program partii.







sobota, 1 marca 2014

Pociągiem z Zakopanego do Nowego Sącza

Miałam taki sprytny pomysł na jednodniową wycieczkę, ale jak spojrzałam w rozkład jazdy pociągów i zobaczyłam, że trzeba tak mniej więcej od 8 do 12 godzin się turlać po torach, i jeszcze na dodatek z raz albo ze dwa razy się przesiadać to po wyjściu z lekkiego szoku, stwierdziłam, że nie ma mowy bym się zdecydowała na jazdę z Zakopanego do Nowego Sącza przez Kraków i Tarnów.
Zatem wpadłam na jeszcze sprytniejszy pomysł i pokuśtykałam na spacer pod Gubałówkę.

Gdzie uprawia się sporty zimowe,


gdzie się remontuje wiadukt,


i gdzie jarmark bez względu na wszystko trwa cały rok.



ps.
coś mi się wydaje, że już nie potrafię blogować, oj.

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Zygzakiem

Ślady za mną?



Aha,
nie prosta droga była.



O! Drabinka się przyozdobiła.



Szykuje się impreza, to i punkt przekazywania zaginionych dzieci będzie się cieszyć dużym wzięciem, że o punkcie przekazywania osób ujętych nie wspomnę.



Czy to praca?
Czy to relaks?



W każdym razie jeżeli praca jest pasją,
to się szczęściem zwie.



Ile twarzy widzisz w tej kompozycji drzewno-lodowo-śnieżnej?



Aaaaa i o mały włos nie zapomniałam;
w górach IV stopień zagrożenia lawinowego,
no tak, ale dla mnie to i tak bez znaczenia.

czwartek, 3 listopada 2011

Przygotowania do srogiej zimy

Łapanie listopadowych promieni słonecznych w futerko.



Coś do kominka i nie tylko.



Czyż nie fantastyczne jest takie gacenie ścian na zimę?



O komin też trzeba zadbać.






sobota, 22 października 2011

Nogi też powinny mieć oczy

No cóż,
po to wchodzimy w szczegóły,
by móc sobie poradzić nawet z nimi,
czyż nie?





poniedziałek, 28 marca 2011

W swoim rytmie

Znowu się pogubiłam przez kolejną zmianę czasu,
o jejku, jak te wszystkie ręczne regulacje rujnują mi życie,
ale nic to, pozbierałam się i wyruszyłam na spacer.



Na środę zapowiadają upały, zatem jeszcze trochę zimowego pudru z sobotniego prószenia.



Można zgadywać jakie obiekty przedstawiają fotka powyżej i poniżej,
a dodatkowo, skąd były pstyknięte :-)



bo pozostałe z pagórka zwanego Ubocz.



...



...



...



...



Tego krukusika uratowałam od rozdeptania, gdyż w porę zdążyłam się zatrzymać.



Kolejne pytanie brzmi; jak nazwano widoczne górki?



I już ostatnia zagadka na dzisiaj;
Sarnia Skała, z której roztacza się fantastyczny widok znajduje się ...

niedziela, 26 września 2010

Niezbędnik podróżnika

Aparat fotograficzny



jakikolwiek,
byle był pod ręką
i zawsze gotowy do pracy.

Aha,
no i oczywiście zapasowy akumulatorek doń.

niedziela, 18 lipca 2010

Staw Smreczyński

Do tego skromnego i jakże pięknego stawu prowadzi ścieżka przez las świerkowy porastający morenę, gdzie łączyły się lodowce Tomanowej i Pysznej.
Trochę nas zadziwia podmokła depresja, równoległa do płynącego Tomanowego Potoku. Idziemy jednak wyżej, by wyjść nad północno-wschodni brzeg stawu,
co to dla nas oznacza?
No, że zdjęcia będą pod słońce,
a niech to,
nie ma siły, by oddały piękno tego cudownego zakątka.



Dzięki niskiemu położeniu i torfiastym brzegom ma stosunkową bogatą roślinność i faunę wodną.
Ornitolog Kazimierz Wodzicki w roku 1850 zanotował;
„woda brunatna i śmierdząca, pełna robactwa”
no i jak można takiego gościa polubić ;-)



Staw rezyduje na wysokości 1227 m
powierzchnia 0,75 ha według innych obliczeń 0,84 ha,
głębokość 5,3 m
średnia głębokość 1,8 m
długość 112 m,
szerokość 99 m
objętość 13.540 metrów sześciennych.



Górale uważali je za bezdenne.
Legenda mówi, iż pewien gazda chciał zamienić je na łąkę, gdy zabrał się do kopania rowu, głos z głębiny przestrzegł go, że zatopi wszystkie wsie, aż do morza.



Przedłużam swój pobyt nad stawem, na tyle, na ile pozwala mi czas, ale w końcu trzeba podjąć tę jakże niepopularną decyzję i ogłosić powrót.



Za 30 minut będziemy z powrotem w schronisku na Ornaku, a jeżeli pobiegniemy jak sarenki, przed czym przestrzegam, to trochę później.

niedziela, 4 lipca 2010

Tama w Kuźnicach na potoku Bystra

Liczy sobie 111 lat.



Zbudowana ze skalnych bloków połączonych spoiwem.



Długa na ok. 100 m,
maksymalna wysokość 6 m.



Wdzięczny obiekt do focenia.
Znalazłam w sieci i bloga, i taką fotkę :-)



Przy tamie (wstęp na koronę wzbroniony) zaczyna swój bieg (konkretnie w miejscu, gdzie stoją trzy osoby, licząc od lewej strony foty) sztucznie utworzony Potok Foluszowy, płynący wzdłuż drogi do Kuźnic, ulicy Chałubińskiego, Zamoyskiego i Krupówek. Jego nazwa pochodzi od folusza, który stał nad tym potokiem przy Krupówkach.



Nad zaporą wiedzie szklak na Nosal.



"Bystra lub (rzadziej) Bystra Woda. Strumień powstający koło Kalatówek w Wywierzysku Bystrej. Płynie Doliną Bystrej, a potem przez Zakopane (wzdłuż ul. Chałubińskiego i Sienkiewicza). Na Kamieńcu (pod Gubałówką) łączy się z Cichą Wodą, dając początek Zakopiance. Część koryta Bystrej jest uregulowana, ale mimo to – wskutek dużego wyniszczenia lasów w jej dorzeczu – czyni ona nieraz duże szkody przy wysokim stanie wody. Dawniej uważano Bystrą wraz z Zakopianką za górny bieg Białego Dunajca." cytat z Encyklopedii Tatrzańskiej Zofii Radwańskiej-Paryskiej oraz Witolda Henryka Paryskiego.



Tama w Kuźnicach leży na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego i jemu też podlega.



Zbudowana w czasie regulacji potoku, głównie dla zatrzymania niesionego przez nurt materiału skalnego, porywanego w górnej części doliny.

czwartek, 1 lipca 2010

Dolina Chochołowska

Nasza największa z dolin tatrzańskich.



Parking na Siwej Polanie dla samochodu osobowego na cały dzień 15 PLN
Bilet wstępu na teren TPN 4,40 PLN lub ulgowy za 2,20 PLN
Podróż z Siwej Polany do Polany Huciska traktorem wyglądającym na pociąg 4 PLN,
w drodze powrotnej identycznie,
chociaż dla odmiany lepiej stulać się wypożyczonym rowerem za 5 PLN, po tym odcinku drogi, gdyż jest z górki i jezdnia wyasfaltowana.



Można cały odcinek pokonać per pedes, rowerem, konno lub z fiakrem.
Pyszny obiad w schronisku w zależności od wyboru.



No i przede wszystkim, ach te widoki!



Szlaku się trzeba trzymać, bo owce, bo krowy, bo oscypki.



Pod nogi patrzeć, gdyż żmije, a w górę, by ustalić szlak dalszej wędrówki.



Mnichy Chochołowskie stoją nad Polaną Chochołowską,



...



a w niedzielę wierni spieszą do Kaplicy na Polanie Chochołowskiej,
by zdążyć na godzinę 13



...



...



Wywierzysko fascynuje swoim pięknem, a płynący dnem doliny Chochołowski Potok już po jej opuszczeniu Siwą Wodą zwą.



Że panoramki nie ma?

Ależ jest, proszę bardzo :-)