Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1 marca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1 marca. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 marca 2026

czwartek, 14 listopada 2019

Nie poddali się nikomu Elżbieta Cherezińska - Legion

  Słychać daleki śpiew: Ojczyznę wolną racz nam zwrócić, Panie. Drzewa.Zeschłe liście. Aleksander Szandcer Dzik stoi na warcie. Bezgłośnie powtarza słowa pieśni. Dalej inni, cały las otoczony czujkami. Po policzkach wartowników płyną łzy. Coś zaszemrało w krzakach. Wartownik błyskawicznie kieruje tam mauzera. Pociąga nosem. Z krzaków wyskakuje zając. Zawiał wiatr, śpiew jeszcze głośniejszy, opadają liście. Polana w lesie. Tłum ludzi. Sześćset, może więcej.
  Wojsko Zub-Zdanowicza ustawione w równych szeregach, na piersiach ryngrafy z orłem w koronie i Matką Boską. Mały oddział AK. Okoliczni mieszkańcy. Sporo dziewczyn.
  Przed Twe ołtarze zanosim błaganie
  Przed ołtarzem polowym właśnie kończącej się mszy ksiądz święci sztandar. Potem rotmistrz Zub-Zdanowicz klęka i całuje go. Kolejno podchodzą oficerowie. Step, Kret, Znicz, Zagłoba, Cichy.
  Wszystkie trzy Poray-Wybranowskie płaczą. Fala ma na palcu pierścionek z łodygi zboża. Zdanowicz z pocztem sztandarowym robi przegląd wojska.
  Żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych! Na imię mi "Legion". bo nas jest wielu ... Dzisiaj przysięgacie na ten poświęcony sztandar 1 Pułku Partyzanckiego Legii Nadwiślańskiej. Od dzisiaj to my jesteśmy Legion i ile sił w piersiach służyć będziemy Rzeczypospolitej! Walczyć o nią, aż po odzyskanie wolności, a gdy dzień ten nastąpi, nasz pułk partyzancki wejdzie w szeregi odrodzonego Wojska Polskiego!
  Wróć nowej Polsce świetność starożytną
  I spraw, niech pod Nim szczęśliwą zostanie


...





wtorek, 17 września 2019

Czwarty rozbiór Polski

  Nestor Witold Kozłowski przyjął Jaxę i Otmara w swoim mieszkaniu na Koszykowej. Gdy zasiedli w wygodnych fotelach gabinetu inżyniera, ten patrząc w okno, powiedział:
- Państwo Polskie powinno być organizacją zbrojną Narodu, w którym ...
  Otmar zerwał się i stanął na baczność. Jaxa, nie bardzo wiedząc, jak powinien się zachować, także wstał.
- ...duch żołnierski przenika Naród, a duch narodowy armię, służba wojskowa zaś stanowi zaszczytny obowiązek każdego Polaka i najważniejszy etap wychowania narodowego. -  Skończył cytować deklarację programową Obozu Narodowo-Radykalnego
  Deklarację, w którą każdy z nich wierzył, jak w Trójcę Świętą.
  Kozłowski zawiesił głos, spojrzał wreszcie na nich. Usiedli. A on dodał zupełnie innym tonem:
  - Kapitulacja była nieunikniona. i nie czas po temu, by roztrząsać kto winien ...
  - Nie my! - przerwał mu Otmar, szybko jak karabin maszynowy. - Winni są oni! Piłsudczycy. Sanacja. Rząd. Gdybyśmy byli u władzy, państwo polskie byłoby organizacją zbrojną, jak pan powiedział.
  - Powiedziałem, że nie czas roztrząsać, kto winien - z naciskiem powtórzył inżynier i spojrzał na Otmara tak, iż ten zamilkł. Przynajmniej na chwilę.
  - Dzisiaj punktem startowym w rozważaniach o narodzie - kontynuował Kozłowski - jest naród po tragedii wrześniowej. Naród sfrustrowany, który nie był psychicznie przygotowany na klęskę, który był gotów walczyć do krwi ostatniej o wolność, niepodległość i honor. Jestem pewien, że naród polski nie dorósł do kapitulacji choć z punktu widzenia państwa była ona, jako rzekłem, nieuniknioną.
  Jaxa niezauważalnie, ale z całej siły  nadepnął Otmarowi na stopę. Ten, o dziwo, zrozumiał i nic nie odpowiedział. Gospodarz mówił dalej:
  - I oto mamy następującą sytuację: Hitler uderzył na Polskę, Sowieci uderzyli na Polskę. Alianci wypowiedzieli wojnę Hitlerowi i póki co nie robią nic. Niemcy i bolszewicy dokonali czwartego rozbioru Rzeczypospolitej, a świat przygląda się temu, strosząc dyplomatyczne piórka. Jaki z tego wniosek?
(...)
  Otóż moim zdaniem, panowie - przeszedł do kontrofensywy gospodarz - ta dziwna wojna, której staliśmy się pierwszą ofiarą, nie ujawniła jeszcze swojego prawdziwego oblicza. Sowieci, zajmując wschodnie tereny Polski, tylko z pozoru skorzystali z okazji, a miłosny uścisk sierpa i młota ze swastyką nie będzie trwał długo. Najprostsze prawo fizyki mówi, iż minus z minusem się odpychają. Dwa wielkie systemy totalitarne, faszyzm i komunizm, nie mogą koegzystować. Stalin tak długo będzie przyjaźnie uśmiechał się do Hitlera, aż ten wykrwawi się na froncie zachodnim, i wówczas zaatakuje. Wróćmy na chwilę do wydarzeń sprzed roku.
  Umysł Jaxy pracował na wysokich obrotach. Kalkulował, o co teraz zapyta inżynier.
  - Zlikwidowanie Komunistycznej Partii Polski - zaskoczył go oczywiście Kozłowski. - Czy panowie zastanawiali się, dlaczego Stalin zamknął lub wymordował kierownictwo swojej własnej przybudówki w Polsce? I nie powołał nowego?
  I wtedy Jaxę olśniło:
  - Stalin nie potrzebuje komunistycznej partii w Polsce, bo przewiduje włączenie Polski do ZSRR! - wyrwał się z odpowiedzią, niczym Otamr. Ten natychmiast spojrzał na niego zdumiony.
  - Otóż to - pochwalił Kozłowski. - Otóż to. Jestem pewien, że ta wojna nie będzie tak błyskawiczna, jak się dzisiaj powszechnie wydaje. Hitler zagra o wszystko, a Stalin wyczeka na właściwy moment i odegra się na Hitlerze. Dzisiaj Europa dyskutuje o tym, co się stało, wycierając sobie usta raz po raz Anglikami i Francuzami. A ja sądzę, że to nie będzie wojna naszych zachodnich pseudosprzymierzeńców. Jestem pewien, że to będzie wojna, którą wygra Stalin. Anglicy i Francuzi nie sprzymierzą się z Hitlerem przeciw Stalinowi, bo komunizm to nie ich problem. Prędzej sprzymierzą się z Sowietami za cenę pokonania Hitlera.

Elżbieta Cherezińska
Legion
Nie poddali się nikomu

środa, 3 lipca 2019

Lawina, Bartek - pamięć

Muzyka: Edyta Golec/Łukasz Golec
Słowa: Michał Zabłocki


Cicho leżą
W ziemi u korzeni
Zakochani
Zabici i zdradzeni
Rozrzuceni
Pod pokrywą liści
Rozerwani
Wybuchem nienawiści

Lawina zeszła nagle z gór
Młode dęby starła na wiór
Zaskoczyła gdy zapadły w sen
Potoczyła zboczem aż hen
Lawina nocą spadła w dół
Połamała świerki przez pół
By na wiele oniemiałych lat
Nie pozostał po nich tu ślad

Nasze serca
Biją z całej siły
Ale bez nich
Być może by nie biły
Kiedyś oni
W ręce wzięli szale
Których dzisiaj
Nie trzeba nosić wcale
Chociaż kochali się
Życiu w niewoli powiedzieli nie
Bez wolności
Miłość nic nie znaczy
Więc i z nimi nie mogło być inaczej

...


Piotr Faruga - Bartek
Piosenka poświęcona pamięci legendarnego dowódcy NSZ na Podbeskidziu, kpt. Henryka Flame ps."Bartek", zamordowanego przez komunistycznych kolaborantów w 1947r.



Są ludzie którym w najbardziej nieludzkim systemie wygodnie
Byle zadano im paszy i sztuczne puszczono im ognie
Są ambitniejsi żywota ich pycha wypycha przed szereg
Idą na służbę i robią pod każdym tyranem karierę
lecz złota blask, koryta woń, przemocy groza
niczym dla wolnych serc które prawdy strzeże duch

Od Beskidów halny zdradę wydmuchuje,
coraz mniej wygodnie się kolaboruje
Chociaż w oknach kraty, drągiem drzwi podparte,
zimny pot, bezsenna noc, cholerny Bartek
A na Bartka piersi ryngraf i Królowa
Sam Ją naród obrał sam Jej cześć ślubował
Zło złem nazwać trzeba by i dziś ją wyznał,
bo gdzie Bóg tam zawsze Honor i Ojczyzna
Tylko tam, tylko tam

Zanim z prywatą konsensus do reszty sumienie wystudzi
Zanim kłuć zacznie boleśnie zgorszony rozsądnych wzrok ludzi
Nim Ci idee skarleją do celu by gniazdko wymościć
idź się upomnieć o prawdę idź synu nie żałuj młodości,
a w oczy twe piekielna moc spojrzeć nie zdoła
Judasz wpisany ci w plecy lub w tył głowy strzał

Towarzyszu Bierut ruszcie w końcu zadek
Ten bandyta zrobił w Wiśle defiladę
Trzeba dla przykładu, trzeba dla odwetu,
trzeba wygnieść oszołomów z NSZ-u
Towarzyszu Bierut w Moskwie marszczą czoła
Są już głosy, że towarzysz nie podoła
Żadnych Bartków dłużej gdy wam spokój drogi
ma być cicho i skutecznie - co do nogi

Dziś ogłady nabrał tyran i poloru
- zmienił bat na słodki jad telewizorów
Sieć zarzucił nową, oka w niej zawęził
Myślisz "wolny jestem" - lecz on myśl twą więzi,
ale na nic zgodny chór medialnej sfory
Nowi chłopcy idą w blasku metafory
póki polskie serca z wiary nieodarte,
Będą szli jak szli ojcowie, jak szedł Bartek
Tak jak on, tak jak on

sobota, 27 sierpnia 2016

28.08.2016 roku pogrzeb w 70 rocznicę mordu

Dwa pogrzeby.

Jutro na gdańskim Cmentarzu Garnizonowym wspólny pogrzeb działaczy AK,
bohaterów konspiracji, zabitych w 1946 r.
Danuty Siedzikówny, ps. „Inka”
i Feliksa Selmanowicza, ps. „Zagończyk”


ppor. Feliks Selmanowicz, ps. „Zagończyk”
jako ochotnik uczestniczył w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r.
W czasie II wojny był m.in. żołnierzem 3
oraz 5 Wileńskiej Brygady AK mjr. „Łupaszko”,
gdzie pełnił funkcję zastępcy dowódcy plutonu.




Nie było i nie ma plugastwa, jakimi by okupanci Polski nie określali niezłomnych.



sobota, 28 lutego 2015

1 marca - dwa pomniki


13 sierpnia 2006 r. w Zakopanem Prezydent RP Lech Kaczyński i Zbigniew Kuraś, syn "Ognia" odsłonili pomnik upamiętniający Józefa Kurasia "Ognia" i Jego Podkomendnych, poległych w walce z niemieckim i sowieckim zniewoleniem w latach 1943-1950. Pomnik poświęcił biskup Albin Małysiak.


...


...


Snozka – pomnik Hasiora wystawiony w 1966 roku. tzw. Organy Hasiora, które nigdy nie grały, a miały pięknie grać obiecał Władysław Hasior, ku chwale jak głosiła inskrypcja na pomniku;
WIERNYM SYNOM OJCZYZNY POLEGŁYM NA PODHALU W WALCE O UTRWALENIE WŁADZY LUDOWEJ
SPOŁECZEŃSTWO ZIEMI KRAKOWSKIEJ W 1000 LECIE PAŃSTWA POLSKIEGO 1966


...


...


...


...


A tak wygląda fałszowanie historii.
Skuta inskrypcja historii nie zmieni, tak samo jak kłamstwo i pustosłowie.


...


...


Na Snozce uratowano pomnik, który powinien się sam rozlecieć.