Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dolina Białego. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dolina Białego. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 sierpnia 2010

A może by tak do Doliny Białego

Kiedy idę ścieżką pośród lasu i patrzę z uwagą pod nogi, no dobrze, przyznam się, już tyle razy sobie skręciłam nogę w kostce, że odczuwam strach przed kolejną kontuzją, jakoś nie mam ochoty na siedzenie w domu, aha, ale ja nie o tym chciałam, tylko o tym, iż lubię słuchać prowadzonych rozmów na szlaku, zwłaszcza przez dzieci.



Dzieci raczej wiedzą, że w górach słychać szum potoków i kiedy wchodzi się w obszar kompletnej ciszy budzi to ich niepokój, starają się upewnić, czy aby są na właściwym szlaku, za to widok wody najwyraźniej je cieszy,



a kolejny niewielki wodospad sprawia prawdziwą frajdę.



Kształt skał nasuwa przeróżne skojarzenia, i piękne jest to, że nie zawsze widzi się to samo.



Ale ma fryzurkę, prawie taką jak ja :-)



Rwący potok utworzył ciąg kaskad,



wodospadów



i zielonych baniorów.



Według obliczeń to właśnie ten potok ma największy w naszych Tatrach spadek.



...



...



I znowu przyszło nam pożegnać płynący wapiennym łożyskiem potok oraz dolomitowe skałki.

środa, 16 września 2009

Dolina Białego

Biel skał w tej dolinie tłumaczy jej nazwę.



Wodospady, wodospady,
czyż nie są piękne?
Tak, tak, to ten sam,
ale oderwać się od niego nie mogę.



Bardzo rzadko zaglądam do tej dolinki,
no, tak tylko by sprawdzić,
czy wszystko jest na swoim miejscu.



Skały stoją jak stały,



potok płynie jak płynął,



huby coraz większe,



i tylko to miejsce ukrywa tajemnicę,
bo w tych skalach znajdują się śladowe ilości rudy uranu.



Na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych XX wieku dolina była ogrodzona,



a wstęp do niej zamknięty,
strzeżony przez strażników z psami.



Ech, ta cudowna biel skał i zachmurzonego nieba
oraz drobny deszczyk, który ze ścieżki robi ślizgawkę.
Ostrożnie i pomalutku sobie idę,
gdyż z takich miejsc w ogóle nie chce mi się wychodzić.



Na koniec akcent już jesienny,



a ja być może powrócę tu jeszcze zimą,
wiosną i latem.