Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MM. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MM. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 maja 2026

Piękne krajobrazy, moja ukochana Forestella - czyli czegoż chcieć więcej do szczęścia




















To co oglądamy kształtuje to czego pragniemy.
A to czego pragniemy kształtuje to czego szukamy.
A to czego szukamy kształtuje to co w końcu znajdziemy.

środa, 6 maja 2026

pyszne


 
Jeśli jest wystarczająco mądra, to zrozumie. Jeśli nie potrafi rozszyfrować tej małej wskazówki to nie ma potrzeby jej pomagać bo i tak skazana jest na porażkę
.



wtorek, 5 maja 2026

pyszne

Jeśli nie chcesz być traktowany jak ofiara bądź tym, kto ma kontrolę. Zręczny oszust nie polega na kłamstwach.


Każdy plan i strategia są zgodne z naturą ludzką.





poniedziałek, 27 kwietnia 2026

Czemu oni czarownicą cię nazwali

 Kiedy uruchomisz złe moce nigdy nad nimi nie zapanujesz. Bo one mają jeden cel; najpierw człowieka w pychę wzdąć, a potem w hańbę pchnąć.



To czego szukasz jest tym co dostajesz.


Powojnik alpejski (Clemaits aplina)














Idziecie razem, ale wracacie sami. 


SOLUS CUM DEO SOLO

Kto wiele cierpiał przed śmiercią dźwigając ciężar ponad siły, kto jest zmęczony, bez żalu porzuca ziemię. Ze spokojem w sercu powierza się śmierci, wie bowiem, że tylko ona przyniesie mu spokój. Starość mimo wszelkich udręk jest piękna, bo daje czas na przygotowanie się do spotkania ze swoim Stwórcą. Pozostaje już tylko oczekiwanie jak Pan Jezus na Sądzie szczegółowym osądzi moją duszę.



środa, 22 kwietnia 2026

Odpłacają nam za dobroć wrogością, bo są różne rodzaje historycznej dumy.

 



Są różne rodzaje historycznej dumy, ta tania, głupia, nic nie warta oparta na kłamstwie albo na pominięciu prawdy o cenie, którą płacili inni.
Jest też duma uzasadniona oparta na rzetelnym spojrzeniu na to co naprawdę zaszło ze wszystkimi jego aspektami, tymi chlubnymi i tymi mroczniejszymi.

Pytanie o to jak pamiętamy swoją historię co z niej wybieramy, co chowamy pod dywan i co wynosimy na światło dnia, bo to co pamiętamy o naszej przeszłości kształtuje to kim jesteśmy w teraźniejszości. 

Pamiętać trzeba wszystko, klęski, które nas hartowały i zwycięstwa, które pokazują kim naprawdę jesteśmy kiedy pozwolimy sobie być sobą.

Polska kultura ceni indywidualną dzielność. Nagradza indywidualną inicjatywę, robi z każdego szlachcica, człowieka zdolnego do samodzielnego działania w warunkach stresu i niebezpieczeństwa.
Ta kultura ma również swoje wady, z których zdajemy sobie sprawę, ale ma tę szczególną zaletę. Tworzy wojowników, których nie można kupić w żadnym podręczniku taktyki i których żadna zachodnia armia nie umiała ani skopiować, ani pokonać na ich własnym terenie.

Postawa wobec życia i wobec wyzwania o gotowości do działana tam gdzie inni mówią nie ma sensu, o zdolności do znalezienia własnej metody, kiedy cudzej metody nie można zastosować, o przekonaniu, że szybkość i odwaga mogę zrekompensować brak siły i zasobów i o tym, że odmienność zamiast być słabością może być najsilniejszą bronią jaką mamy.

Stanie w miejscu jest wbrew naszej naturze. Odrzucamy wszystkie reguły gry, które chcą nas ubezwłasnowolnić. Cenimy skuteczność i prędkość, umiejętność błyskawicznej improwizacji, odmienność, mobilność, tolerancję na chaos, brawurę, niezależność, pogardę dla śmierci i absolutną sprawność w siodle, nie naśladujemy wroga, gramy według własnych zasad. Szanse daje nam tylko asymetria i elastyczność, prędkość i element zaskoczenia. Słabszy może pokonać silniejszego jeśli jest dość mądry by nie grać według reguł, które silniejszy ustalił.

I pamiętamy o najważniejszym; całe dobro jakie mamy dostaliśmy od Pana Boga. Bez Jezusa Chrystusa jesteśmy tylko pyłem, prochem, ziemią, gliną - imię Adam zobowiązuje by pamiętać o tym, że żyjemy tylko w Panu Bogu.

Jesteśmy dziećmi Pana Boga, a nie jak chcą nas widzieć ewolucjoniści potomkami paramecium caudatum, a tym bardziej nie jesteśmy niewolnikami tylko przyjaciółmi Pana Jezusa Chrystusa.

poniedziałek, 6 kwietnia 2026

Czasami im bliżej jesteś prawdy tym mniej prawdy widzisz


Ludzie kłócą się wtedy, gdy zaborczość wymyka się spod kontroli.



Wielkość człowieka
nie potrzebuje tytułów
mądrość nie szuka uznania
a elegancja nie domaga się uwagi

wtorek, 17 lutego 2026

DE REVOLUTIONIBUS

 


Kosmos - słowo pochodzi z greki i oznacza porządek lub harmonię. 

A chaos? 
No cóż, chaos to już ludzka specjalność wspomagana przez szatana. 
Bycie złym, to żadna sztuka, sam szatan pomaga. 
Szatan to nicość, pustka.

Chaos to idealny czas na robienie złych rzeczy. Jeden zły krok prowadzi do kolejnego, nie ma odwrotu skoro strzała została wypuszczona. 

A świat piękny jest; ech i ach, wyrafinowany i elegancki.









wtorek, 30 grudnia 2025

Nie lubię gier zespołowych

Kiedy byłam dzieckiem na tzw. wychowaniu fizycznym graliśmy w koszykówkę, kiedy miałam już wrzucić piłkę do kosza, koleżanka z mojej drużyny zaczęła mi piłkę wyrywać z rąk. Moje perswazje, że przecież gramy w jednym zespole, nie przyniosły żadnego skutku. Uparła się ku uciesze przeciwnej drużyny by tę piłkę wyrywać. Wkurzona pobiegłam do śmiejącej się z nas nauczycielki i oświadczyłam, że ja z tą głupią (tutaj oskarżycielskim gestem wskazałam moją koleżankę) nigdy nie będę grać w jednej drużynie.
Lata mijały, a podobne przypadki powtarzały się jak pory roku.





czwartek, 30 kwietnia 2020

Ale to już było, a teraz powróciło ze zwielokrotnioną siłą

Nie przypuszczam by rządom marksistowskim była obca wiedza o skutkach pewnego słuchowisk radiowego
30 października 1938 roku słuchowisko radiowe zrealizowane według książki Herberta George’a Wellesa pt. "Wojna światów" siało panikę wśród milionów mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Ludzie uciekali z domów w popłochu. Kilka osób zmarło na atak serca.

Obecnie zostało wykorzystane tamto doświadczenie, czyli media nakręcały panikę pośród ludu ze wszystkimi tego konsekwencjami, a marksistowskie rządy będą czerpać profity z tego faktu ile się da i dokąd się da. Madia stworzyły coś w rodzaju perpetuum mobile, gdyż ludzie nie mają w zwyczaju do przyznawania się, iż dali się oszukać.

poniedziałek, 2 marca 2015

Chciałabym...

Nie, nie zamierzam niczego sobie życzyć.
Sytuacja jest już dostatecznie skomplikowana.


Długo trwają tylko te zadania, których nie mamy odwagi rozpocząć. Stają się one koszmarem.

czwartek, 6 marca 2014

Przedwiośnie

Krokusów nie spodziewam się wcześniej niż w kwietniu.


Ferie zimowe właśnie się skończyły, zatem wczoraj wieczorem zaczął padać dawno nie widziany śnieg.


Dzisiaj świat lekko obielony jest.

wtorek, 6 sierpnia 2013

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

przemijanie



Tak sobie tylko pomyślałam,
że głupio byłoby
nie powiedzieć;
do zobaczenia.

Also - bis bald!

Kiedyś,
gdzieś,
może tu,
może w innym zakątku wirtualnej pajęczyny,
a może na jednym z lepszych światów,
albo w siódmym kręgu piekielnym
lub po drugiej stronie lustra,
o ileż możliwości
i żadnej wykluczyć się nie da.

Dwie daty,
6 sierpnia 2008 – 6 sierpnia 2012
godziny, minuty, ułamki sekund
wyznaczyły początek i koniec,
ale to żadne ograniczenie,
bo właśnie to co wypełniło tę przestrzeń pomiędzy,
było naszymi wyborami,
tak wykorzystaliśmy dany nam czas.


Dziękuję Wam moi Drodzy Goście najpiękniej jak potrafię za wspólnie spędzone chwile w wirtualnej przestrzeni.
Pozwoliliście mi podążać ścieżkami Waszych myśli,
kroków
i rozmów,
co sprawiło,
iż tak wiele się od Was nauczyłam,
innymi słowy, czuję się z tego powodu wielką szczęściarą.





Aha, i żeby nie było,
ja tu jeszcze powrócę!




czwartek, 7 czerwca 2012

Już niedługo lato

Nie mogę uwierzyć własnym oczom, kozy są tak rozsmakowane w soczystej kwietnej łące, że w ogóle na mnie nie zwracają uwagi, a normalnie, to każdego przechodnia zaczepiają i nachalnie domagają się smakołyków.



Będą poziomki,
będą poziomki,
będą poziomki,
oczywiście tylko wtedy jak pogoda nie spłata figla.



No bo grzyby już są.



Storczyki ukrywają się w trawie, ale ludzie kochani, to naprawdę nie powód, by przechodzić obok niech obojętnie. No co? Tylko ja mam je focić?
Z takim wypasionym sprzętem się spaceruje, ale żeby ktoś się pofatygował to, co to, to już nie, powiedziałam z nieukrywanym oburzeniem.



Przecudna storczykowo-bodziszkowo-mleczakowa łąka. Że nie widać? Fakt, na żywo zdecydowanie piękniejsza.





niedziela, 29 stycznia 2012

Mrozik, słońce i smog w dolinach

No tak, zawsze jest coś za coś.



I chociaż w górach już tylko II stopień zagrożenia lawinowego oraz im wyżej tym cieplej, to w moim zasięgu pozostają jedynie pagórki, a i one z dużym trudem i bólem.



Nie mogę wyjść z podziwu, że udało mi się trafić obiektywem w jakikolwiek obiekt. Uwaga-uwaga, teraz będę narzekać; aparat bez celownika podczas słonecznej pogody jest tylko lusterkiem, i na nic zapewnienia producentów, że sobie można ekran rozjaśnić, i że nowa generacja oraz najnowsze osiągnięcia techniki pozwalają na …. No, innymi słowy mogłam jedynie sprawdzić, jaka to ja jestem ładna na spacerku podczas mroziku.



Powyżej, jak już zapewne wszyscy poznają, błyszczące w słonecznych promieniach stycznia Jatki, a poniżej na drugim planie część Gubałówki administracyjnie przynależna do Kościeliska.



Tak-tak, wiem, ta fotka to knot, gniot i w ogóle, ale okienko na poddaszu, za firanką sopli i śniegu, czyż nie jest urocze?



Skrzyło się pięknie na śniegu,
tak tylko wspominam,
na wszelki wypadek, gdyby widać nie było.



Zagadka 1
I gdzie ten cień stoi?
Czy może leży?
Zapytałam podchwytliwie.



A tę fotkę powiększamy i próbujemy się pobawić w odszukanie Willi pod Jedlami, albo od razu bezbłędnie ją wskazujemy.



I jeszcze raz zachwyciły mnie sople.



Wkurza mnie ten smog, ot co, ale wiem, że sama nie dam rady nic z tym dziadostwem zrobić.



Zagadka 2
A teraz gdzie ten cień stoi?
Czy może leży?
Zapytałam z podchwytliwym uśmiechem na twarzy, który widziałam w lusterku LCD.



A oto zimowy badylek,



w nagrodę dla zwycięzców konkursu :-) :-*