Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gady. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 kwietnia 2026

I tylko skałki nie zmieniają się w zauważalny sposób

 Po remoncie szlaku poszłam obaczyć co się zmieniło








szlaban stoi jak stał


natomiast sam szlak bardzo się zmienił, w sensie, że zniknęło to co ja najbardziej w górach lubię, czyli pewien stopień trudności, obecnie można dojść do końca znakowanego szlaku bez najmniejszej trudności, jak po chodniku w mieście tylko obsypanym drobnymi kamyczkami, eeeee, żadna frajda
 






mostki już są nowe nie takie jak te na zdjęciach archiwalnych, a dno potoku bardzo się podniosło po ulwach, które naniosły mnóstwo materiału skalnego









a największą radość sprawiła mi żmija zygzakowata, którą udało mi się jako tako uchwycić, była śliczna i dorodna, mierzyła sobie ponad pół metra, bardzo szybko falistym ruchem oddaliła się ode mnie by ukryć się przed mym bystrym wzrokiem


A tak w ogóle, to przez nieuwagę zepsułam sobie wszystkie zdjęcia, bom ustawiła niechcący datowanie zdjęć. Użaliłam się nad sobą jeszcze raz.

środa, 30 września 2009

Wzdłuż torów

Tylko uważaj, tam jest dużo żmij.
No to spaceruję sobie ostrożnie i powoli przez torfowiska, gdzieś tam powinna się wygrzewać w słoneczku.



Jest maleńka i śliczna, aż chciałoby się ją pogłaskać, ale wiem, że nie wolno mi jej dotykać, musiałaby mnie ukąsić, a dla niej byłoby to tylko ogromną stratą cennego jadu.



Bardzo zestresowana czuje całą sobą dwoje dużych ludzi, a ona przecież taka malutka. Niespiesznie i konsekwentnie zmierza w kierunku krzaków, chce się ukryć.



Kończy nasze spotkanie melodyjnym syknięciem i błyskawicznym zniknięciem wśród mchów i krzewów.



Oj, byłabym zapomniała,
z drugiej strony też pięknie wyglądała :-)