Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stary Sącz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stary Sącz. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 marca 2009

Dzień w drodze

Wczoraj słonecznie
dzisiaj smętnie.



Obrałam kierunek na najcieplejsze miasto w kraju.
Nie powiem by było coraz cieplej,
ale na pewno z każdym przejechanym metrem
ubywało śniegu.



Trochę pudru tu i ówdzie
oraz
tafle lodu na niewielkich kałużach.



Był tak zainteresowany leżącymi przysmakami,
że nawet na mnie nie spojrzał.



Jeżeli nie wiadomo, o co chodzi.
To może oznaczać tylko jedno,
z jakiś powodów,
podobało mi się.



Jak na tak duże ilości śniegu,
to wody w rzece niewiele.



Kolejna miejscowość na trasie
już prawie zapomniała o zimie.



Rzuciłam się na te kolory
i chyba ze dwadzieścia fotek pstryknęłam,
by mieć pewność,
że chociaż jedno udane zdjęcie
zostanie mi na pamiątkę - szóstego dnia wiosny.



Ciekawe ile moich rodaków
chciałoby powrotu monarchii?
Czy byłoby taniej?
Czy byłoby lepiej?
Czy tylko ciekawiej?



Nie mogłam przejść obojętnie.



A w domu?
Dzisiejszy dzień od wczorajszego różnił się tym,
iż słońcu nie udało się przebić przez grubą warstwę chmur.

Na tej ławeczce chwilowo nie będę siadać.