Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jezioro Czorsztyńskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jezioro Czorsztyńskie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 maja 2010

Chociaż ...

Chociaż życia już popołudnie,



a droga nie zawsze słonecznym zboczem prowadzi,



to w oczach jednak pojawia się blask



i w sercu gości radość.



...



Cieszy pyszna kawa w kawiarence obok korony zapory oraz widok starego zamczyska.



Trochę dziwi, że wody w Jeziorze Czorsztyńskim są czyste, podczas gdy w Jeziorze Sromowskim mętne.



Historia i legendy
tak wiele do poznania;



Czy ukryto inkaskie kipu w Niedzicy?
Czy zamek czorsztyński z niedzickim łączy podziemne przejście?



I czy ta chmura nie jest intrygująca? :-)

sobota, 27 marca 2010

Wokół Zalewu Czorsztyńskiego

W tej wodzie pstrągi pływają,



parę razy na własne oczy widziałam.



Lubię ten widok.



Teraz jest spokojnie,



ale czasami ogromne masy wody spływają z wielkim hukiem.



Powyżej zapory historyczne zamczyska,
w lepszym



i gorszym stanie,



(tutaj wszystko razem :-)


(tutaj na dotknięcie, ruiny z zamku w Czorsztynie)


oraz prześliczne zakamarki krajobrazu.



Wiosną bazie smagane lodowatym wiatrem można spotkać,



a rankiem mgłę otulającą.

czwartek, 26 marca 2009

Dzień w drodze

Wczoraj słonecznie
dzisiaj smętnie.



Obrałam kierunek na najcieplejsze miasto w kraju.
Nie powiem by było coraz cieplej,
ale na pewno z każdym przejechanym metrem
ubywało śniegu.



Trochę pudru tu i ówdzie
oraz
tafle lodu na niewielkich kałużach.



Był tak zainteresowany leżącymi przysmakami,
że nawet na mnie nie spojrzał.



Jeżeli nie wiadomo, o co chodzi.
To może oznaczać tylko jedno,
z jakiś powodów,
podobało mi się.



Jak na tak duże ilości śniegu,
to wody w rzece niewiele.



Kolejna miejscowość na trasie
już prawie zapomniała o zimie.



Rzuciłam się na te kolory
i chyba ze dwadzieścia fotek pstryknęłam,
by mieć pewność,
że chociaż jedno udane zdjęcie
zostanie mi na pamiątkę - szóstego dnia wiosny.



Ciekawe ile moich rodaków
chciałoby powrotu monarchii?
Czy byłoby taniej?
Czy byłoby lepiej?
Czy tylko ciekawiej?



Nie mogłam przejść obojętnie.



A w domu?
Dzisiejszy dzień od wczorajszego różnił się tym,
iż słońcu nie udało się przebić przez grubą warstwę chmur.

Na tej ławeczce chwilowo nie będę siadać.



środa, 11 lutego 2009