Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rośliny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rośliny. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 sierpnia 2026

SOLUS CUM DEO SOLO

 naturalnym stanem jest stan ciszy



Kto wiele cierpiał przed śmiercią dźwigając ciężar ponad siły, 

kto jest zmęczony, bez żalu porzuca ziemię,

ze spokojem w sercu powierza się naturalnej śmierci,

wie bowiem, że tylko ona przyniesie mu spokój.



Józef Szczepański „Czerwona zaraza”

Czekamy ciebie, czerwona zarazo,
byś wybawiła nas od czarnej śmierci,
byś nam Kraj przedtem rozdarłwszy na ćwierci,
była zbawieniem witanym z odrazą.

Czekamy ciebie, ty potęgo tłumu
zbydlęciałego pod twych rządów knutem
czekamy ciebie, byś nas zgniotła butem
swego zalewu i haseł poszumu.

Czekamy ciebie, ty odwieczny wrogu,
morderco krwawy tłumu naszych braci,
czekamy ciebie, nie żeby zapłacić,
lecz chlebem witać na rodzinnym progu.

Żebyś ty wiedział nienawistny zbawco,
jakiej ci śmierci życzymy w podzięce
i jak bezsilnie zaciskamy ręce
pomocy prosząc, podstępny oprawco.

Żebyś ty wiedział dziadów naszych kacie,
sybirskich więzień ponura legendo,
jak twoją dobroć wszyscy kląć tu będą,
wszyscy Słowianie, wszyscy twoi bracia

Żebyś ty wiedział, jak to strasznie boli
nas, dzieci Wielkiej, Niepodległej, Świętej
skuwać w kajdany łaski twej przeklętej,
cuchnącej jarzmem wiekowej niewoli.

Legła twa armia zwycięska, czerwona
u stóp łun jasnych płonącej Warszawy
i scierwią duszę syci bólem krwawym
garstki szaleńców, co na gruzach kona.

Miesiąc już mija od Powstania chwili,
łudzisz nas dział swoich łomotem,
wiedząc, jak znowu będzie strasznie potem
powiedzieć sobie, że z nas znów zakpili.

Czekamy ciebie, nie dla nas, żołnierzy,
dla naszych rannych – mamy ich tysiące,
i dzieci są tu i matki karmiące,
i po piwnicach zaraza się szerzy.

Czekamy ciebie – ty zwlekasz i zwlekasz,
ty się nas boisz, i my wiemy o tym.
Chcesz, byśmy legli tu wszyscy pokotem,
naszej zagłady pod Warszawą czekasz.

Nic nam nie robisz – masz prawo wybierać,
możesz nam pomóc, możesz nas wybawić
lub czekać dalej i śmierci zostawić…
śmierć nie jest straszna, umiemy umierać.

Ale wiedz o tym, że z naszej mogiły
Nowa się Polska – zwycięska narodzi.
I po tej ziemi ty nie będziesz chodzić
czerwony władco rozbestwionej siły.







środa, 22 lipca 2026

poniedziałek, 22 czerwca 2026

sobota, 13 czerwca 2026

piątek, 12 czerwca 2026

piątek, 15 maja 2026

poniedziałek, 4 maja 2026

Samotne kroczenie między niebem a ziemią

 Jest tylko wiatr, noc i droga, którą musisz pokonać samotnie

































czwartek, 30 kwietnia 2026

I tylko skałki nie zmieniają się w zauważalny sposób

 Po remoncie szlaku poszłam obaczyć co się zmieniło








szlaban stoi jak stał


natomiast sam szlak bardzo się zmienił, w sensie, że zniknęło to co ja najbardziej w górach lubię, czyli pewien stopień trudności, obecnie można dojść do końca znakowanego szlaku bez najmniejszej trudności, jak po chodniku w mieście tylko obsypanym drobnymi kamyczkami, eeeee, żadna frajda
 






mostki już są nowe nie takie jak te na zdjęciach archiwalnych, a dno potoku bardzo się podniosło po ulwach, które naniosły mnóstwo materiału skalnego









a największą radość sprawiła mi żmija zygzakowata, którą udało mi się jako tako uchwycić, była śliczna i dorodna, mierzyła sobie ponad pół metra, bardzo szybko falistym ruchem oddaliła się ode mnie by ukryć się przed mym bystrym wzrokiem


A tak w ogóle, to przez nieuwagę zepsułam sobie wszystkie zdjęcia, bom ustawiła niechcący datowanie zdjęć. Użaliłam się nad sobą jeszcze raz.