Lata mijały, a podobne przypadki powtarzały się jak pory roku.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą M. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą M. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 30 grudnia 2025
Nie lubię gier zespołowych
Kiedy byłam dzieckiem na tzw. wychowaniu fizycznym graliśmy w koszykówkę, kiedy miałam już wrzucić piłkę do kosza, koleżanka z mojej drużyny zaczęła mi piłkę wyrywać z rąk. Moje perswazje, że przecież gramy w jednym zespole, nie przyniosły żadnego skutku. Uparła się ku uciesze przeciwnej drużyny by tę piłkę wyrywać. Wkurzona pobiegłam do śmiejącej się z nas nauczycielki i oświadczyłam, że ja z tą głupią (tutaj oskarżycielskim gestem wskazałam moją koleżanką) nigdy nie będę grać w jednej drużynie.
Lata mijały, a podobne przypadki powtarzały się jak pory roku.
Lata mijały, a podobne przypadki powtarzały się jak pory roku.
wtorek, 6 sierpnia 2013
wtorek, 24 stycznia 2012
Nocą i dniem
Wypełniający sobą coraz większą przestrzeń pokoju,
budzi mnie miażdżący cień.
Wyczuwam obecność.
Kogoś?
Czegoś?
Na pewno wroga.
Powieki z wielkim trudem otwierają się,
lecz oczy nie dostrzegają żadnego zagrożenia,
chcę, ale nie mogę wstać,
wysyłam rozpaczliwe polecenie do dłoni;
zapal światło i przepędź to coś.
Ręka odmawia posłuszeństwa,
powieki się zamykają,
wzbiera we mnie przerażenie i bunt.
Nie! Nie poddam się!
Moja dusza krzyczy,
ciało jej nie słucha.
Cień odebrał siłę, ale nie wolę,
myśl z determinacją biegnie po ratunek;
Zdrowaś Maryjo…
Ojcze nasz …
I gdyby nie ciągle wyczuwalna obecność cienia,
rano myślałabym, że to był tylko zły sen.
budzi mnie miażdżący cień.
Wyczuwam obecność.
Kogoś?
Czegoś?
Na pewno wroga.
Powieki z wielkim trudem otwierają się,
lecz oczy nie dostrzegają żadnego zagrożenia,
chcę, ale nie mogę wstać,
wysyłam rozpaczliwe polecenie do dłoni;
zapal światło i przepędź to coś.
Ręka odmawia posłuszeństwa,
powieki się zamykają,
wzbiera we mnie przerażenie i bunt.
Nie! Nie poddam się!
Moja dusza krzyczy,
ciało jej nie słucha.
Cień odebrał siłę, ale nie wolę,
myśl z determinacją biegnie po ratunek;
Zdrowaś Maryjo…
Ojcze nasz …
I gdyby nie ciągle wyczuwalna obecność cienia,
rano myślałabym, że to był tylko zły sen.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
