czwartek, 3 września 2009

Się wyjaśniło ;-)

Swego czasu miałam zastrzeżenia, co do swojej spostrzegawczości.
Niedawno ponownie odwiedziłam Nowy Sącz i co się okazało?
Ano, że miasto ma dużo różnorodnych fontann
i ten biedaczek jest jedną z nich,
nawiasem mówiąc bardzo wydajną.

Kiedy ostatnio tam zbłądziłam było mroźno
i dopływ wody został zamknięty;
bo woda zamarzając zwiększa swą objętość?

No, co tu dużo mówić, fizyki warto się uczyć.



Ale, czy taka fontanna, aby nie gorszy małych dziewczynek?

Dobrze, że jeszcze są inne.



Chociaż jak się tak dobrze przyjrzeć?
Eeee chyba jednak nie,
tak tylko mi się coś wydaje.