środa, 30 września 2009

Wzdłuż torów

Tylko uważaj, tam jest dużo żmij.
No to spaceruję sobie ostrożnie i powoli przez torfowiska, gdzieś tam powinna się wygrzewać w słoneczku.



Jest maleńka i śliczna, aż chciałoby się ją pogłaskać, ale wiem, że nie wolno mi jej dotykać, musiałaby mnie ukąsić, a dla niej byłoby to tylko ogromną stratą cennego jadu.



Bardzo zestresowana czuje całą sobą dwoje dużych ludzi, a ona przecież taka malutka. Niespiesznie i konsekwentnie zmierza w kierunku krzaków, chce się ukryć.



Kończy nasze spotkanie melodyjnym syknięciem i błyskawicznym zniknięciem wśród mchów i krzewów.



Oj, byłabym zapomniała,
z drugiej strony też pięknie wyglądała :-)