A mój Wujek, który był wytrawnym górołazem, nigdy nie pozwalał patrzeć prosto w dół, gdy się stało nad urwiskiem,
zalecał położenie się na brzuchu, tak na wszelki wypadek, gdyby się miało zakręcić w głowie od widoków.
Mówiłam, że trzeba uważać?
No to jeszcze raz powtórzę trzeba naprawdę uważać, gdzie się idzie.
I nie zalecam forsowania każdego płotu, który się napotka na swojej drodze, czasami lepiej go jednak obejść.
