bliżej i dalej
ach, jakie pyszności z takiej niewielkiej budowli wychodzą
to się może podobać lub nie, ale jest
z daleka już ją dostrzegłam
ale fajna, no nie? :-)
znaczy się ta borenka.
No, bo ja tam jeszcze w jesieni byłam.
Każda wieś ma swoje powsinogi, a ileż one mają do opowiadania,
oj, dzieje się dzieje dużo ciekawych rzeczy na świecie.
