Jeżeli znam cel, to wcześniej czy później
powinnam do niego dotrzeć,
i gdyby tylko nie przeciwności losu wyciskające łzy z oczu
byłoby by łatwej zobaczyć ślady promieni słonecznych.
No dobra, jak się komuś spieszy, to proszę bardzo,
puszczam przodem,
przynajmniej wiem,
gdzie się kończy droga, a zaczyna rów.
