Wydawałoby się, że są takie same, a jednak się różnią.
Przyzwyczaiłam się do widoku gór,
ale za każdym razem, gdy na nie spojrzę, zaskakują mnie swoim pięknem
tak jak pagórki w promieniach zachodzącego słońca,
dolinki kryjące się cieniu,
kopy cudownie pachnące,
pomału zmierzające na nocny spoczynek.
Sielanka?
Tak, bywa przez krótką chwilę.
