Oj!
Toż to duch gór ze swoją świtą.
Gdy mnie tylko zobaczyli,
to aż paje ze zdziwienia otworzyli,
pozwolili się przez chwilę podziwiać,
a następnie w chowanego tak dobrze się bawili,
że umówiliśmy się na kolejne spotkanie za jakiś czas ;-)
Niezwykłe, zwyczajne życie