środa, 22 kwietnia 2026

Odpłacają nam za dobroć wrogością, bo są różne rodzaje historycznej dumy.

 



Są różne rodzaje historycznej dumy, ta tania, głupia, nic nie warta oparta na kłamstwie albo na pominięciu prawdy o cenie, którą płacili inni.
Jest też duma uzasadniona oparta na rzetelnym spojrzeniu na to co naprawdę zaszło ze wszystkimi jego aspektami, tymi chlubnymi i tymi mroczniejszymi.

Pytanie o to jak pamiętamy swoją historię co z niej wybieramy, co chowamy pod dywan i co wynosimy na światło dnia, bo to co pamiętamy o naszej przeszłości kształtuje to kim jesteśmy w teraźniejszości. 

Pamiętać trzeba wszystko, klęski, które nas hartowały i zwycięstwa, które pokazują kim naprawdę jesteśmy kiedy pozwolimy sobie być sobą.

Polska kultura ceni indywidualną dzielność. Nagradza indywidualną inicjatywę, robi z każdego szlachcica, człowieka zdolnego do samodzielnego działania w warunkach stresu i niebezpieczeństwa.
Ta kultura ma również swoje wady, z których zdajemy sobie sprawę, ale ma tę szczególną zaletę. Tworzy wojowników, których nie można kupić w żadnym podręczniku taktyki i których żadna zachodnia armia nie umiała ani skopiować, ani pokonać na ich własnym terenie.

Postawa wobec życia i wobec wyzwania o gotowości do działana tam gdzie inni mówią nie ma sensu, o zdolności do znalezienia własnej metody, kiedy cudzej metody nie można zastosować, o przekonaniu, że szybkość i odwaga mogę zrekompensować brak siły i zasobów i o tym, że odmienność zamiast być słabością może być najsilniejszą bronią jaką mamy.

Stanie w miejscu jest wbrew naszej naturze. Odrzucamy wszystkie reguły gry, które chcą nas ubezwłasnowolnić. Cenimy skuteczność i prędkość, umiejętność błyskawicznej improwizacji, odmienność, mobilność, tolerancję na chaos, brawurę, niezależność, pogardę dla śmierci i absolutną sprawność w siodle, nie naśladujemy wroga, gramy według własnych zasad. Szanse daje nam tylko asymetria i elastyczność, prędkość i element zaskoczenia. Słabszy może pokonać silniejszego jeśli jest dość mądry by nie grać według reguł, które silniejszy ustalił.

I pamiętamy o najważniejszym; całe dobro jakie mamy dostaliśmy od Pana Boga. Bez Jezusa Chrystusa jesteśmy tylko pyłem, prochem, ziemią, gliną - imię Adam zobowiązuje by pamiętać o tym, że żyjemy tylko w Panu Bogu.

Jesteśmy dziećmi Pana Boga, a nie jak chcą nas widzieć ewolucjoniści potomkami paramecium caudatum, a tym bardziej nie jesteśmy niewolnikami tylko przyjaciółmi Pana Jezusa Chrystusa.