Smoki, legendy
i w prawym dolnym rogu
zawsze można znaleźć coś ciekawego.
Wiele mówiące nazwy ulic i spadające tynki.
Ptaki w najmniej spodziewanym miejscu.
Niejedna zardzewiała oplatana zielenią brama
zahacza wzrok nie pozwalając obojętnie przejść.
Chociaż raz w roku postawić stopę na dziedzińcu.
Te same miejsca odkrywane na nowo.
Wzruszające namiastki ogrodu na parapecie.
Nie znam dobrze miasta
i pewnie sama błądziłabym po nim,
ale los się do mnie uśmiechnął,
dał mi Męża z Grodu Kraka znającego interesujące zakątki
