sobota, 6 czerwca 2009

Bo w mej głowie Kraków

Wokół historia tak bardzo namacalna.



Smoki, legendy
i w prawym dolnym rogu
zawsze można znaleźć coś ciekawego.



Wiele mówiące nazwy ulic i spadające tynki.



Ptaki w najmniej spodziewanym miejscu.



Niejedna zardzewiała oplatana zielenią brama
zahacza wzrok nie pozwalając obojętnie przejść.



Chociaż raz w roku postawić stopę na dziedzińcu.



Te same miejsca odkrywane na nowo.



Wzruszające namiastki ogrodu na parapecie.



Nie znam dobrze miasta
i pewnie sama błądziłabym po nim,
ale los się do mnie uśmiechnął,
dał mi Męża z Grodu Kraka znającego interesujące zakątki




Kocie oczy mostu na pożegnanie.



Nigdy się tutaj nie nudzę.