piątek, 12 czerwca 2009

Coś w trawie piszczy

Kiedy dysponujemy ograniczonym czasem, a chcemy nacieszyć się przyrodą wystarczy wyjść do ogródka lub pobiec na pobliską łąkę. Tam się tyle dzieje, że można kompletnie zapomnieć o ludzkim świecie.



Taki lub bardzo podobny, o metalicznych mieniących się kolorach, robaczek był kiedyś interesująco opisany na blogu Anico Novak. Kto nie zdążył przeczytać nich żałuje.



Nie wiem dlaczego, ale niektóre muchy kojarzą mi się z ciężkimi bombowcami.



Pogoda zmienia się nam ostatnio jak w kalejdoskopie; słońce, deszcz, burza, a pajączek ma tyle obowiązków i co najciekawsze zdąży wszystkie sprawy załatwić w terminie.



No jak można się takim pięknem nie zachwycić?



Podziwianie każdego kwiatka jest zanurzaniem się w świat marzeń.