formacje skalne wyrzeźbione przez żywioły przenoszą mnie w kraj baśni,
a wyobraźnia podsuwa przeróżne wizje z historii Ziemi, tej zanim pojawił się tutaj człowiek
aha, to tak wygląda od strony rzeki kamień, na którym przed chwilą stałam
najchętniej obeszłabym go naokoło,
no dobrze, niech już będzie, że innym razem,
coś na później trzeba sobie zostawić,
prawda?
Nie jest łatwo stąd wyjść.
O! Następna kusi, oj kusi.
A nurt rzeki snuje się w kierunku Dębna.
Też tam zaglądnę, ale innym razem,
gdyż w następnym odcinku wybiorę się pod prąd Białki.
