Nie ma rady, trzeba ruszyć się z fotela
i iść po kondycję.
Oczywiście nie przeszkadza nam to,
że śnieg,
że lód,
że zimno.
Na szczęście
przyroda dba o umilanie nam trudów marszu pod górę.
Każdy pretekst jest dobry
by przystanąć i odpocząć.
Czy na tym zdjęciu też widzisz oko?
Jak zobaczyłam tobogany,
to naszła mnie taka refleksja;
Po co człowiekowi kość ogonowa?
Żeby miało co boleć jak się upadnie.
Idąc tym śladem powinno się gdzieś dojść.
Prawda?
Skoro wyszło się na górkę to trzeba z niej zejść.
Prawdę mówiąc wcale mi się nie chce wchodzić w ten smog.
Chociaż dzisiaj jeszcze nie był najgorszy.
Nigdy nie jest tak źle by nie mogło być gorzej.
I nie zapominaj, że jutro sobota.
