piasek, wydmy oraz oaza,
ale gdy pojawi się wystarczająco dużo wody,
cała rozkwita.
Rozglądam się uważnie szukając obrazów z mojej wyobraźni.
Dostrzegam namiastkę,
do której chcę dotrzeć.
Będę szła przez las,
w którym spodziewam się spotkać kolorowe grzyby.
Z góry obserwuję przez chwilę teren i staram się zapamiętać drogę,
chociaż te próby przy moich umiejętnościach właściwie z założenia skazane są na niepowodzenie.
Jest wytyczony szlak, ale zamierzam jak zwykle nie korzystać z utartych ścieżek.
To były jedne z groźniejszych zwierzaków, które spotkałam, na szczęście były zajęte tylko sobą.
Okazuje się, że jednak zabłądziłam, po krótkim spacerku poza szlakiem znowu znalazłam się na wytyczonej drodze.
Kolorowy akcent jesieni o tej porze wszędzie mile widziany.
Cieszę się bardzo, gdy uda mi się dostrzec łachę piachu trochę większą od piaskownicy.
Wyobrażenia w zetknięciu z rzeczywistością.
A wieża zamknięta na kłódkę.
O!
