Tak, tak, to Babia Góra.
Stale mam ją na oku,
jednak poczekam,
aż śnieg zniknie z jej wierzchołka.
Pogoda jest piękna,
niemniej lodowaty wiatr,
przenika do szpiku kości.
Przyjemnie i cieplutko w aucie.
Jemu też zimno,
trzyma się kurczowo ściany
tylko czułki powiewają na wietrze
