wtorek, 7 lipca 2009

Stado

Można sobie pyskować,
a oni są tak sobą zajęci,
że nikt nie zwraca na mnie uwagi.
No, co!
Długo jeszcze tu będziemy tak bezsensownie stać?
Ech, co za ludzie!



Znowu się zapomniał i muszę go przywołać do porządku.
Trzeba być cały czas czujnym.
Chwila nieuwagi i po stanowisku.



Życie w stadzie jest ciężkie, ale jakże urokliwe.
A ja najchętniej zwinęłabym się w kłębuszek i przespała cały dzień.